Przymiarki Pogoni, Chemik nie kapituluje

II liga piłkarska: coraz większy ruch transferowy panuje w ekipach naszych ligowców
Portowcy zakończyli jesień na 4. miejscu w tabeli, ale uchodzą za głównego faworyta do awansu. Znakomite wyniki w meczach kończących rundę natchnęły optymizmem nie tylko kibiców, ale i włodarzy klubu. Prezesi zadeklarowali, że nie poskąpią grosza na wzmocnienia.

Trener Piotr Mandrysz przekonuje, że ściągnie do Szczecina wartościowych zawodników za rozsądne pieniądze. Lista życzeń jest jednak dość długa - środkowy obrońca, uniwersalny zawodnik na lewą stronę, ofensywny pomocnik, napastnik, może również klasowy bramkarz.

Na razie klub parafował umowę tylko z Marcinem Nowakiem. Prawy obrońca (lub stoper) Piasta Gliwice nie będzie jedynym graczem tego klubu, który zdecyduje się na przeprowadzkę do Szczecina.

Bliskie finalizacji są rozmowy z 23-letnim Michałem Szczyrbą, ofensywnie grającym pomocnikiem, którego Mandrysz rok temu sprowadził do Gliwic z Beskidu Skoczów (III liga), a teraz chce go mieć w Pogoni. Po zakończeniu rundy jesiennej, zapowiadając ten transfer, przekonywał, że na Twardowskiego pojawi się bardzo kreatywny, znakomity technicznie zawodnik. "Rzuty wolne wykonuje po mistrzowsku. Kibice zapomną o bramkach Mandrysza!" - śmiał się szkoleniowiec portowców.

Szczeciński klub uzgodnił z Piastem warunki wypożyczenia, a wczoraj wieczorem trwało ustalanie ostatnich szczegółów w kontrakcie z zawodnikiem.

- Podpisy na dokumentach jeszcze nie zostały złożone, ale jesteśmy dobrej myśli. Rozmawiamy z Michałem i jego menedżerem. Do końca tygodnia powinny być załatwione w sumie trzy transfery - informuje dyrektor sportowy Pogoni Robert Dymkowski.

Tym trzecim jest Damian Sieniawski. 19-letni napastnik wyróżnił się w grudniowych sparingach, ma wysokie notowania u trenera i chce reprezentować granatowo-bordowe barwy, ale Pogoń musi porozumieć się z Gwarkiem Zabrze. Kwota odstępnego nie jest znana. Wiadomo tylko, że trwa wymiana faksów.

Inna "procedura" dotyczy Piotra Dutkiewicza, którego Pogoń również testowała w spotkaniach towarzyskich na początku grudnia. Lewonożny pomocnik (wychowanek Chemika Police, ostatnio w Czarnych Żagań) jest wolnym zawodnikiem, ale jeszcze nie porozumiał się ze szczecińskim klubem w kwestiach finansowych.

- Temat jest aktualny. Piotrek wiosną rozpocznie z nami przygotowania. Czy podpiszemy kontrakt? Będziemy się przyglądać temu piłkarzowi - ucina Dymkowski.

Dotychczasowy bilans to jeden zakontraktowany gracz i rozmowy z trzema, na różnym etapie. Po stronie ubytków - trzy rozwiązane umowy (Marcin Jankowski, Paweł Posmyk, Mariusz Szyszka) i jeden zawodnik na aucie - Cezary Przewoźniak od kilku tygodni nie pojawia się w klubie, więc zostanie wyrzucony dyscyplinarnie.

Kotwica, czyli żadnych "pomostówek"

Ekipę wicelidera II ligi opuściło już pięciu zawodników, w tym trzech Ukraińców - Wołodymir Stareckij, Evgen Kowalczuk i Oleksandr Żdanow. Młody napastnik Rafał Komar, znany z występów w Pogoni i Chemiku, został odsunięty od zespołu już w trakcie rundy jesiennej (12 spotkań), a Andrzej Matwijów nie przedłużył kontraktu. Odejście byłego kapitana "Kotwy" to największa transferowa niespodzianka.

Szykują się jednak kolejne, tym razem na plus. Do Kołobrzegu przyjedzie ukraiński 30-letni defensywny pomocnik, mający za sobą występy w lidze rosyjskiej i Pucharze UEFA! Trener Tomasz Arteniuk planuje ściągnięcie aż siedmiu nowych piłkarzy i tajemniczo zapowiada hitowe transfery młodzieżowców. W Kotwicy ma grać m.in. utalentowany ofensywny pomocnik z ekstraklasy.

- Określiłbym go jako "nadzieję polskiej piłki". Przynajmniej tak mówiono o nim dwa lata temu. Jestem przekonany, że będzie bardzo dużym wzmocnieniem zespołu - zachwala Arteniuk. - Ruchy kadrowe są przemyślane, budujemy perspektywiczny zespół. Można powiedzieć, że sprawy transferowe są zaklepane, ale nazwisk nie zdradzę, póki nie będzie podpisów na kontraktach lub umowach przedwstępnych.

Stanie się to najprawdopodobniej 5 stycznia, dzień przed pierwszym treningiem. Na razie potwierdzone są dwa nazwiska - Andrij Harych (23 lata, liga ukraińska) oraz Łukasz Pietroń (brat Michała, wypożyczenie z Lechii Gdańsk). Wiadomo, że Kotwica zabiega o pozyskanie kilku młodych graczy, jednym z nich ma być środkowy obrońca.

Czy na angaż w Kołobrzegu mogą liczyć piłkarze z regionu, ktoś z Pogoni, Chemika?

- Tymi, którzy odeszli z Pogoni, nie byliśmy zainteresowani, bo skoro nie poradzili sobie w Szczecinie, to u nas też by nie grali. Natomiast jeśli chodzi o region, to może znalazłoby się kilku ciekawych zawodników, ale w wieku przedemerytalnym. Ja wiem, że są problemy z pomostówkami, jednak nie mam zamiaru zatrudniać staruszków - komentuje z humorem Arteniuk.

Trener poważnieje, gdy pytamy o zdolnych juniorów z regionu: - Jeśli chodzi o młodzież, to biję się w pierś. Przeglądu nie zrobiliśmy, a powinien być. Będziemy w przyszłości organizować takie testy jak Pogoń, dla dużej grupy chłopaków z województwa.

Nie wywieszą białej flagi

W najgorszej sytuacji jest Chemik Police. Nie dość że zespół zajmuje miejsce spadkowe (16.), to jeszcze główny sponsor - Zakłady Chemiczne Police - ze względu na kryzys gospodarczy zapowiedział zdecydowaną redukcję środków przekazywanych do klubu.

- Niestety, potwierdzam te tragiczne informacje - mówi Krzysztof Borger, który od paru tygodni jest prezesem klubu. Na samym początku urzędowania otrzymał nokautujący cios.

- Jest źle, ale nie mamy zamiaru wywieszać białej flagi. Nie ma mowy o wycofaniu zespołu z rozgrywek II ligi. Wiosną na pewno będziemy grać - zapowiada szef.

Deklaracja na pewno ucieszy kibiców, ale kto będzie w składzie? Tu już wieści nie są takie radosne.

- Przyznaję, że rozwiązujemy umowy ze wszystkimi piłkarzami. Nie jesteśmy w stanie realizować starych umów. Od razu przedstawiam piłkarzom nowe propozycje, ale - co dla mnie zrozumiałe - nikt nie jest z nich zadowolony - mówi Borger.

5 stycznia ma być pierwszy trening zespołu. W drużynie pewnie zostaną zawodnicy związani z Policami, którzy nie znajdą lepszych ofert. Pod znakiem zapytania stoi też dalsza współpraca z trenerem Markiem Czerniawskim. "Dobrze poinformowani" szeptali w kuluarach, że Chemik złożył propozycje Bogusławowi Baniakowi (obecnie Warta Poznań) i Markowi Minkwitzowi (Energetyk Gryfino).

- Najchętniej zostawiłbym takie spekulacje bez komentarza. Stanowczo dementuję, że komuś miałbym składać propozycje pracy. Na razie chcemy porozmawiać z trenerem Czerniawskim - podkreśla prezes Borger.

Runda wiosenna II ligi ma zostać wznowiona w połowie marca.