Sport.pl

Dołek Pogoni? Czas na przebudzenie!

II LIGA PIŁKARSKA. Po sensacyjnej porażce w Koronowie i zapowiedzi rezygnacji trenera Tomasza Arteniuka Kotwica Kołobrzeg zagra u siebie z MKS Kluczbork (godz. 17). Chemik podejmuje Zawiszę Bydgoszcz (12), a Pogoń w niedzielę jedzie do Torunia.
Ostatnie dwie kolejki były dla drugoligowców z Zachodniopomorskiego nieudane. Tydzień temu Kotwica i Pogoń "tylko" zremisowały, a Chemik stracił bramkę na 0-1 w doliczonym czasie gry. W środę było jeszcze gorzej. Policzanie przegrali w Żaganiu (0-2), Kotwa w Koronowie (0-1), a portowcy doznali porażki na własnym stadionie - ich słabą dyspozycję wykorzystał Raków Częstochowa (1-2). Kołobrzeżanie prawie stracili trenera, granatowo-bordowi szansę na lidera, a ekipa Marka Czerniawskiego pikuje na dno tabeli. Czasu na odzyskanie równowagi jest niewiele, bo liga gra co trzy dni.

Popsuty bilans, kiepski styl - kryzys?

Przegrana z Rakowem komplikuje sytuację Pogoni przed wyjazdowymi spotkaniami z Elaną Toruń (niedziela, godz. 16) i Zawiszą Bydgoszcz (zaległy mecz, środa). Na tournee po województwie kujawsko-pomorskim portowcy mogli jechać jako lider, z 2-3 punktami przewagi, ale nie wykorzystali wpadek rywali (dwie porażki Gawinu/Ślęzy, porażka i remis Kotwicy, remis MKS Kluczbork). Bardziej niż sam wynik niepokoi forma zaprezentowana w środę na Twardowskiego. Tak słabo grającą drużynę oglądaliśmy - aż strach powiedzieć - tuż przed zwolnieniem Mariusza Kurasa. Błędy Roberta Binkowskiego (zawalił przy obu bramkach), niepewne interwencje obrońców (Paweł Skrzypek, Piotr Petasz), bezradność w środku pola (Michał Szczyrba). Zespół prowadzony przez Piotra Mandrysza (10 zwycięstw, 2 remisy, 3 porażki) przyzwyczaił kibiców do innej jakości. Potrafił wypunktować nawet bardzo defensywnie grających przeciwników, nie było też potrzebne komentowanie słabej pracy arbitra. Po pechowym remisie w Jarocinie zrobiło się nerwowo (2-2, gol stracony w doliczonym czasie gry), pierwsza wiosenna porażka to głośny sygnał alarmowy.

- Zagraliśmy bardzo słabo, czegoś brakowało, ale prostego wyjaśnienia nie mam. Trudno oceniać z boiska. Na pewno nie możemy tak łatwo tracić bramek, jeśli chcemy odnosić zwycięstwa. Wynik z Rakowem to dla nas otrzeźwienie! Przekonaliśmy się, że awans to nie będzie formalność. Czeka nas walka, nawet "walka na pięści" - mówi stoper Marcin Nowak. - W kolejnych występach musimy udowodnić, że jesteśmy silni fizycznie i psychicznie. Nie uważam, byśmy wpadli w jakiś dołek, kryzys. Jako drużyna nie powinniśmy tak myśleć, szukać usprawiedliwień.

Pożegnalny mecz Arteniuka?

Po porażce Kotwicy z ostatnią w tabeli Victorią Koronowo trener Tomasz Arteniuk podał się do dymisji. Jeszcze w środę wieczorem na stronach internetowych ukazał się apel piłkarzy do szkoleniowca, by - mimo rozczarowań wynikami - nie opuszczał drużyny. Kołobrzeżanie po pierwszej wiosennej kolejce byli liderem, ale później zaliczyli 4 remisy i wpadkę z outsiderem.

- Wyniki sportowe to tylko jeden z aspektów, które zdecydowały o mojej rezygnacji. To była przemyślana decyzja - stwierdza tajemniczo Arteniuk. - Znam i szanuję stanowisko piłkarzy, kibiców. To miło, że doceniają moją pracę. Przez dwa lata pobytu w Kołobrzegu udowodniłem, że zależy mi na tym klubie. Na pewno w sobotę jeszcze poprowadzę zespół z ławki, bo przecież nie mam asystenta, który by mnie zastąpił. Kotwicę czeka bardzo ważny mecz, cały czas jesteśmy w czołówce, liczymy się w walce o awans.

Czy korzystny wynik w spotkaniu z Kluczborkiem (sobota, godz. 17) może przekonać trenera do zmiany decyzji?

- Wszystko ostatecznie wyjaśni się w poniedziałek. Jestem po rozmowach z prezesem, wieczorem mamy kolejne spotkanie. Proszę na razie nie dopytywać o szczegóły - kończy Arteniuk.

Grają o punkty i optymizm

Policki Chemik jest jedną nogą w III lidze. Ma jeszcze szanse na utrzymanie, ale musi zacząć wygrywać. Problem w tym, że zimowe osłabienia są bardzo odczuwalne, szczególnie w środku boiska. Brakuje Marcina Miśty i Bouby, nie ma Leszka Muskały, który też potrafił niekonwencjonalnie zagrać piłką. Arkadiusz Jarymowicz to za mało, a młodzi Mateusz Szałek i Patryk Baranowski często ustępują ligowym rywalom.

Czy Chemik jeszcze się odbije od dna? W sobotę o 12 podejmuje Zawiszę Bydgoszcz.

Wyniki 26. kolejki:

Pogoń - Raków 1-2. Bramki: Rydzak dla Pogoni (5.); Orzechowski (10.) i Lenartowski (18.) dla Rakowa. Pogoń: Binkowski - Petasz, Nowak Ż, Dymek, Skrzypek (80. Sobczyński) - Rydzak (70. Wólkiewicz Ż), Szczyrba, Parzy, Chifon - Lebedyński (46. Sieniawski), Ropiejko.

Czarni - Chemik 2-0. Bramki: Kazadi (47.), Gaca (57.). Chemik: Wiśniewski - Kargol, Bieniek, Michał Szałek, Brzeziński, Pachulski (77. Jóźwiak), Jarymowicz, Mateusz Szałek, Dutkiewicz (63. Jakuszczonek), Wydurski (66. Erlich), Ciołek.

Victoria - Kotwica 1-0. Bramka: Mądrzejewski (62.).

MKS - Nielba 1-1, Unia - Lechia 2-2, Miedź - Jarota 1-2, GKS - Elana 1-0, Zagłębie - Gawin 1-0, Zawisza - Polonia 3-2.

1. MKS Kluczbork264842-26
2. Pogoń Szczecin254638-27
3. Kotwica Kołobrzeg254537-20
4. Gawin/Ślęza Wrocław234441-21
5. Nielba Wągrowiec254247-33
6. Raków Częstochowa264236-24
7. Unia Janikowo264025-19
8. Elana Toruń263732-30
9. Zagłębie Sosnowiec263529-23
10. GKS Tychy263522-23
11. Zawisza Bydgoszcz253332-32
12. Jarota Jarocin263233-30
13. Czarni Żagań263226-41
14. Lechia Zielona Góra262732-48
15. Miedź Legnica262527-42
16. Chemik Police252323-42
17. Polonia Słubice262125-43
18. Victoria Koronowo262017-40
Program 27. kolejki: Chemik - Zawisza (sobota, godz. 12) , Kotwica - MKS (sobota, 17), Elana - Pogoń (niedziela, 16), Polonia - GKS, Nielba - Czarni, Unia - Miedź, Lechia - Zagłębie, Raków - Jarota, Gawin - Victoria.