Sport.pl

Czy Pogoń zagra na miarę oczekiwań?

II LIGA PIŁKARSKA. Pogoń Szczecin nie ma wytchnienia. Po środowym ciężkim boju w Bydgoszczy, w niedzielę zagra z Polonią Słubice (godz. 19), która broni się przed spadkiem. Kotwica jedzie w sobotę do Żagania, a Chemik do GKS Tychy. Czy uda się odrobić straty z ostatnich trzech kolejek, które zachodniopomorskim zespołom przyniosły 7 porażek i 2 remisy!?
Ostatnie wpadki Pogoni to szok! Dla kibiców, szefów klubu i samych piłkarzy. Główny faworyt do awansu stracił punkty w Jarocinie, później przegrał u siebie z Rakowem Częstochowa, a tydzień temu - w Toruniu. Zaległy mecz z Zawiszą szczęśliwie zremisował, po słabej grze obu utytułowanych ekip. To, że udało się utrzymać 2. miejsce w tabeli, portowcy zawdzięczają... najgroźniejszym rywalom regularnie gubiącym punkty. Z zespołów, które rządziły w lidze jesienią, tylko MKS Kluczbork utrzymuje poziom. Kołobrzeżanie i Gawin/Ślęza spuścili z tonu. Do czołówki przebijają się natomiast Raków i Nielba. Różnice punktowe są minimalne, więc jedna-dwie serie spotkań mogą przetasować całą "górę".

Pogoń nie ma najlepszego terminarza, ale dwaj najbliżsi rywale to outsiderzy - Polonia i Chemik. Jeśli znów będą niespodzianki, granatowo-bordowi oddalą się od I ligi. Ani kontuzje (Marek Kowal, Michał Szczyrba, Piotr Koman, Maciej Ropiejko, Radosław Biliński), ani napięty grafik (środa-niedziela) nie będą wystarczającym usprawiedliwieniem.

- Ostatnio gramy co trzy dni, ale jesteśmy do tego przygotowani, przecież w każdym meczu "goniliśmy" do końca. Problemem jest to, że tracimy głupie bramki. Po indywidualnych błędach! Zaczęło się od mojego samobója w Legnicy i pechowego 2:2 w Jarocinie. Później zawaliłem w Toruniu - przyznaje obrońca Marcin Woźniak. - Mam nadzieję, że niefart już się skończył. Z Zawiszą straciliśmy gola w 86. minucie, lecz udało się wywalczyć remis. Dzięki temu "odbudujemy się" psychicznie, zagramy lepiej ze Słubicami. Musi być zwycięstwo.

Sam mecz w Bydgoszczy rozczarował. Poziom był średni, frekwencja daleka od rekordowej. Drużyny grały na remis i ten padł, ale w dramatycznych okolicznościach. Zawisza objęła prowadzenie w końcówce i portowcy znów musieli gonić. Mieli mało czasu, ale tym razem zdążyli. Po rzucie wolnym uderzył Piotr Petasz i trener Mandrysz, piłkarze oraz kibice mogli odetchnąć z ulgą. Trzecia porażka z rzędu mogła oznaczać kadrowe zmiany. Remis ostudził emocje.

Zawisza Bydgoszcz - Pogoń Szczecin 1:1 (0:0)

Bramki. Zawisza: Kanik (86.). Pogoń: Petasz (93.).

Pogoń: Binkowski - Skrzypek, Nowak, Dymek (84. Sieniawski), Woźniak, Wólkiewicz, Bliński (21. Szczyrban), Parzy (66. Chifon), Sobczyński Ż, Petasz Ż - Lebedyński.

Inny zaległy mecz: Nielba - Gawin 2:2.

1. MKS Kluczbork275145-27
2. Pogoń Szczecin274741-31
3. Nielba Wągrowiec224650-35
4. Kotwica Kołobrzeg264538-23
5. Gawin/Ślęza Wrocław254543-24
6. Raków Częstochowa274237-26
7. Unia Janikowo274125-19
8. Elana Toruń274035-32
9. Zagłębie Sosnowiec273831-23
10. GKS Tychy273824-24
11. Zawisza Bydgoszcz273735-34
12. Jarota Jarocin273535-31
13. Czarni Żagań273226-42
14. Lechia Zielona Góra272732-50
15. Miedź Legnica272627-42
16. Victoria Koronowo272318-40
17. Chemik Police262324-40
18. Polonia Słubice272126-45
Co teraz? Do końca sezonu siedem kolejek. By być pewnym awansu, trzeba zdobyć 18-20 pkt! To trudny, ale wykonalny plan. Mimo braków kadrowych w każdej formacji Mandrysz wciąż ma duże pole manewru. Popełniającego koszmarne błędy Roberta Binkowskiego może zastąpić Damian Wójcik, na prawej obronie warto znów wystawić Jakuba Zawadzkiego, w środku pola rozkręca się Michał Szczyrba (dobre pół godziny z Zawiszą), do składu powinni wkrótce wrócić kontuzjowani Maciej Ropiejko i Piotr Koman.

Trudne zadania również przed Kotwicą i Chemikiem. Kołobrzeżanie nie wygrali od sześciu spotkań, a w sobotę zagrają w Żaganiu z Czarnymi, którzy walczą o uniknięcie degradacji i w meczach z Pogonią i Chemikiem zaprezentowali dobrą grę. Podopiecznych Tomasza Arteniuka stać jednak na zwycięstwo. Kadrowo jest to jeden z mocniejszych zespołów w lidze, ale wiosną potencjał jeszcze nie został wykorzystany.

Takiego potencjału nie ma Chemik, więc seria czterech porażek z rzędu nie dziwi. Policzanie są jedną nogą w III lidze, a jeśli chcą uniknąć degradacji, nie mogą przegrać w Tychach.