Pogoń i Flota muszą się wzmocnić

GKP Gorzów na pewno i chyba GKS Jastrzębie wygrają baraże z drugoligowcami o prawo gry na zapleczu ekstraklasy. Wkrótce zostanie rozstrzygnięty skład I ligi (znów może być zamieszanie związane z aferą korupcyjną), ale jedno wiemy - Flota Świnoujście (7. miejsce w zakończonym sezonie) i Pogoń Szczecin (beniaminek) mają pewne miejsce wśród pierwszoligowców. Teraz kluby muszą dokonać ocen zawodników i podjąć decyzję - z kogo zrezygnować, kim zasilić kadrę.

Przedłużyć umowy

Flota Świnoujście ma spory problem - kontrakty skończyły się aż ośmiu zawodnikom. Zresztą nie jest to aż tak ważne, jak stanowisko trenera Petra Nemca czy zainteresowanie innych klubów wyspiarzami. Najważniejsze, że wszyscy gracze Floty zadeklarowali chęć pozostania w zespole. Nie wszyscy jednak zostaną. Cierpliwość Nemca - przeważnie bardzo spokojnego w prowadzeniu ekipy - też ma swoje granice.

Wiadomo, że Flota chciałaby zatrzymać dotychczasowych bramkarzy, obrońców oraz napastników. Do dotychczasowych zawodników w tych formacjach klub poszuka napastnika (nie wiadomo, czy zostanie Paweł Buśkiewicz, ale już Piotr Dziuba nie ma formy, a Jacek Magdziński skuteczności, więc obu Nemec zatrzyma) i środkowego obrońcę (alternatywę przy kartkach Hrymowicza lub Jaruna). Zmiany mogą nastąpić w pomocy. Wraca z wypożyczenia Łukasz Polak, ale to kosmetyczna roszada. Wciąż brakuje ofensywnego reżysera. Możliwe, że Flota upomni się w PZPN o Grzegorza Skwarę, możliwe, że będzie szukać dalej. Zimowe transfery w pomocy raczej nie wypaliły - rozczarował Rafał Andraszak, nie przebił się Łukasz Morawski, przeciętnie spisywał się Andrzej Łazar, a Igor Bikanow często irytował szkoleniowców brakiem maksymalnego zaangażowania na boisku. Klub może zrezygnować z całej czwórki, ale to ryzyko, bo nie wiadomo, czy nowi szybko zaaklimatyzują się w zespole i na wyspie. Okres przygotowawczy to tylko miesiąc.

Najbardziej perspektywiczny jest Bikanow. Na boisku fragmentami pokazywał ciekawą piłkę - potrafił się zastawić, patrzył do przodu - ale tych dobrych minut było stanowczo za mało. Może uratować go wiek. Nemec potrafi pracować z graczami na dorobku.

Zagrożeniem jest odejście Przemysława Pietruszki. Zawodnik miał udaną wiosnę, imponuje techniką, robi postępy taktyczne. Pyta się o niego Zagłębie Lubin oraz Pogoń. Lewonożny pomocnik chętnie przeniósłby się do Szczecina, ale tam nie będzie miał pewnego miejsca w składzie. Są więc szanse, że pozostanie na wyspie. Gdyby odszedł - problem byłby duży, bo w kraju brakuje solidnych graczy z lewą nogą. Na tej pozycji próbowany był też doświadczony Andraszak, ale rozczarował. Sam zawodnik miał sporo pretensji do siebie za formę. Jedynego gola zdobył w ostatnim meczu sezonu.

W następnym tygodniu powinniśmy poznać decyzje szkoleniowca i klubu. Jakie one będą? Według "Gazety":

Muszą zostać - trener Petr Nemec, Sergiusz Prusak, Kamil Gołębiewski, Sebastian Fechner, Krzysztof Hrymowicz, Omar Jarun, Przemysław Rygielski, Marek Niewiada, Przemysław Pietruszka, Paweł Buśkiewicz, Piotr Dziuba.

Powinni zostać (chyba że będą lepsi kandydaci) - Damian Krajanowski, Jacek Magdziński, Igor Bikanow, Arkadiusz Sojka, Łukasz Burliga, Ireneusz Chrzanowski.

Mogą odejść - Andrzej Łazar, Michał Protasewicz, Łukasz Polak.

Muszą odejść - Łukasz Morawski, Rafał Andraszak, Tomasz Rudolf.

Połowa składu

Szczecinianie byli kadrowym i finansowym potentatem na szczeblu II ligi, ale po awansie potrzebują znaczących wzmocnień.

Portowcy zakończyli sezon sukcesem, mimo niezbyt udanego początku (po 9. kolejkach zajmowali miejsce barażowe!). Włodarze klubu i kibice cieszą się nie tylko z awansu, ale również z kilku udanych transferów, coraz lepszej gry, zapełniających się trybun. Przełomowym momentem była jesienna seria zwycięstw, która wyciągnęła Pogoń na 4. lokatę. Najważniejszą decyzją personalną - sprowadzenie Piotra Mandrysza. Pod wodzą nowego trenera granatowo-bordowi odrobili straty do czołówki, a wiosną potrafili utrzymać pozycję gwarantującą awans.

Duża w tym zasługa nowych zawodników - Marcina Nowaka, Piotra Petasza (grali w Piaście Gliwice za czasów Mandrysza) oraz Piotra Komana. Ta trójka w wielu spotkaniach stanowiła o sile portowców. Petasz zdobył sześć bramek (!), zapewnił remis w Bydgoszczy i zwycięstwo w Zielonej Górze. Koman świetnie spisywał się w roli defensywnego pomocnika i uratował wynik (1:1) arcyważnej potyczki z Gawinem Ślęzą. Nowak "trzymał" blok defensywny, grał jak na rutyniarza przystało. Czy będą mocnymi ogniwami również pierwszoligowego zespołu? Tak!

Jednym z najważniejszych zawodników obecnej Pogoni jest również Tomasz Parzy. Uniwersalny pomocnik grywał na prawej stronie, w środku pola, tuż za napastnikami. Miewał lepsze i gorsze momenty, ale sprawdził się jako kapitan portowców i w kolejnych sezonach również powinien być jednym z liderów. "Parzol" nie ukrywa, że wrócił do Szczecina, by walczyć tu... o ekstraklasę. I to, co dwa lata temu wydawało się nieosiągalne, stało się faktem.

W sezonie 2009/10 Pogoń może grać o najwyższe cele, pod warunkiem, że drużyna zostanie wzmocniona kilkoma klasowymi graczami. Właściwie trzeba by wymienić prawie połowę składu! Oprócz wspomnianej czwórki zostaną jeszcze dwaj młodzi napastnicy - Maciej Ropiejko i Mikołaj Lebedyński (razem - 19 bramek), skrzydłowi - Tomasz Rydzak i Daniel Wólkiewicz oraz solidny środkowy obrońca - Marcin Dymek i ulubieniec kibiców - Marcin Woźniak.

Być może klub przedłuży umowy również z bramkarzem Damianem Wójcikiem (będzie tylko rezerwowym) i doświadczonymi pomocnikami - Radosławem Bilińskim oraz Adrianem Sobczyńskim (albo tylko z jednym z nich).

Grupa piłkarzy niepewnych swojej przyszłości jest większa - Paweł Skrzypek, Ferdinand Chifon, Piotr Kołc, Jakub Zawadzki, Michał Szczyrba. Ten ostatni przychodził do Pogoni jako "następca" Mandrysza, świetny rozgrywający, egzekutor rzutów wolnych. Niestety, nie zaaklimatyzował się w nowym środowisku, a po kilku słabszych meczach chyba stracił ochotę do walki o wyjściowy skład. Jeszcze większym rozczarowaniem okazał się sprowadzany z Gwarka Zabrze napastnik Damian Sieniawski.

Muszą zostać: Tomasz Parzy, Marcin Nowak, Piotr Koman, Maciej Ropiejko, Mikołaj Lebedyński, Piotr Petasz, Marcin Woźniak, Marek Kowal.

Powinni zostać: Radosław Biliński, Ferdinand Chifon, Adrian Sobczyński, Tomasz Rydzak, Piotr Kołc, Marcin Dymek, Daniel Wólkiewicz.

Mogą odejść: Jakub Zawadzki, Paweł Skrzypek, Damian Wójcik.

Muszą odejść: Damian Sieniawski, Wojciech Żaczek, Robert Binkowski, Andrzej Tychowski, Filip Kosakowski.



Reprezentacje Zachodniopomorskiego

Sezon 2008/2009 naszych ligowców za nami. W okresie podsumowania rozgrywek zdecydowaliśmy się wybrać dwie jedenastki z zawodników, którzy mocno zaistnieli w ekipach Floty, Pogoni, Kotwicy i Chemika Police przez cały sezon, lub mieli bardzo udaną choćby jedną rundę. Najwięcej kandydatów oczywiście z Floty i Pogoni, ale tylko te dwie ekipy mogą zaliczyć zakończony sezon do udanych. Chemik spadł do III ligi, ale i w tym zespole było kilka mocniejszych ogniw. Co ciekawe, kłopot był z bramkarzami, bo o ile wybór Sergiusza Prusaka był bezdyskusyjny, to drugiego kandydata trudno było wskazać.

Kadra A: Prusak - Fechner, Hrymowicz (wszyscy Flota), Nowak, Woźniak, Parzy (wszyscy Pogoń), Niewiada (Flota), Pietroń (Kotwica, szczególnie I runda), Pietruszka, Dziuba (obaj Flota), Ropiejko (Pogoń, za całokształt, bo jesienią lepszy był Kowal, wiosną Lebedyński).

Kadra B: Wójcik (Pogoń) - Grocholski (Kotwica), Jarun, Perez (obaj Flota), Brzeziński (Chemik), Marciniak (Kotwica), Jarymowicz (Chemik), Skwara (Flota), Petasz, Lebedyński (obaj Pogoń), Buśkiewicz (Flota).

Trener sezonu - Petr Nemec.