MP Juniorów. Pogoń - Lech 1:4

Juniorzy Pogoni Szczecin przegrali rewanżowe spotkanie z Lechem Poznań 1:4 i zakończyli udział w mistrzostwach Polski. Młody zespół ma szansę poprawić wynik za rok, bo jego trzon się nie zmieni


Rok temu szczecinianie przywieźli z MP juniorów brązowy medal. W tym sezonie grali młodszym składem niż rywale, ale ligę wojewódzką przeszli jak burza, a na szczeblu ogólnopolskim wyeliminowali Hutnika Kraków. W drodze do finału trafili na Lecha. Faworytem byli poznaniacy. Drużyna oparta na zawodnikach występujących w Młodej Ekstraklasie (rocznik 1990) już w pierwszej niedzielnej potyczce mogła rozstrzygnąć losy rywalizacji. Pogoniarze mieli jednak sporo szczęścia i znakomicie dysponowanego bramkarza - Jacka Malanowskiego. W rewanżu fortuna sprzyjała im tylko do 30. min. Mikołaj Lebedyński otworzył wynik, po ładnej akcji z Marcinem Juszczakiem, lecz goście szybko odpowiedzieli. Błąd defensorów i golkipera wykorzystał Mateusz Możdżeń.

- To nam podcięło skrzydła. Gdybyśmy dowieźli do przerwy 1:0, na drugą połowę oba zespoły wyszłyby z innym nastawieniem. Drugi gol przekreślił szanse - przyznał Juszczak.

Młodzi portowcy z minuty na minutę tracili siły i koncept, jak zagrozić bramce rywali. Lech kontrolował wydarzenia na boisku, a gdy zdobył drugiego gola, losy spotkania były rozstrzygnięte.

- Spokojnie budowaliśmy akcje, graliśmy dojrzalej, po seniorsku. Procentuje doświadczenie z Młodej Ekstraklasy - przyznał strzelec pierwszego gola dla poznaniaków.

- Mamy silny i wyrównany skład, mogliśmy lepiej dysponować zmianami. Chłopcy pokazali w Szczecinie nie tylko spore umiejętności, ale też odporność psychiczną. Wiedzieli, że na mecz przyjdzie sporo kibiców. Wytrzymali. Przez 90 min na trybunach było spokojnie, a na boisku postawa fair play. Życzymy Pogoni sukcesów w kolejnym sezonie, młodsi zawodnicy będą mieli okazję po raz drugi grać o mistrzostwo - zauważył Przemysław Bereszyński, szkoleniowiec Lecha.

Zespół trenowany przez Piotra Rabego (a wcześniej Krzysztofa Sobieszczuka) opierał się na roczniku 1991, który nadal może występować w rozgrywkach juniorów starszych. "Odchodzą" tylko 19-latkowie, ale wśród nich najlepszy strzelec - Lebedyński. Zmęczony rundą wiosenną "Miki" już dziś ma się stawić na treningu pierwszoligowców.



Pogoń Szczecin - Lech Poznań 1:4 (1:1) Pierwszy mecz 0:1

Bramka dla Pogoni: Lebedyński (22.) Dla Lecha: Możdżeń (32.), Olejniczak (55.), Jurga (79.), Tatarczuk (90.+2)



Pogoń: Malanowski - Flis, Momot (Żurakowski, Wołyński), Pawlaczek, Wojtalak, Paszkowski (Nałęcz), Wólkiewicz, Pietrzak (Bącler), Jurczak (Rosiński), Juszczak, Lebedyński



Lech: Witan (Matysiak) - Woźniak, Królak, Ratajczak, Jasiński (Kowalski), Ankudowicz, Budzyń (Wicberger), Drygas (Olejniczak), Wolkiewicz (Marynowicz), Możdżeń, Jurga (Tatarczuk)