Wisła z Lechem na Pogoni?

25 lub 26 lipca ma być rozegrany mecz o Superpuchar Polski. Plotki mówią, że spotkanie ma się odbyć na stadionie im. Floriana Krygiera. Problem w tym, że chodzi o mecz Wisły Kraków z Lechem Poznań


Pomysł wydaje się absurdalny, ale rozmawialiśmy z prominentnymi działaczami PZPN, którzy przyznali, że przymiarki do rozegrania Superpucharu w Szczecinie są robione. Przecieki o takiej decyzji można też znaleźć w internecie na portalu 90minut czy stronie kibiców Legii Warszawa.

Rzecznik związku, Jakub Kwiatkowski, odsyła jednak do spółki Ekstraklasa SA. - To oni są organizatorem Superpucharu, nam nic do tego - wyjaśnia.

Z kolei rzecznik Ekstraklasy wczoraj nie odbierał komórki, a na stronie internetowej spółki zamieszczony jest jedynie komunikat, że mecz ma się odbyć 5 lub 26 lipca, a miejsce nie jest ustalone.

Skąd pomysł Szczecina?

- A w jakim innym mieście na taki mecz przyjdzie dużo kibiców - mówi Dariusz Królikowski, dyrektor Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej. - Superpuchar dla miast mających ekstraklasę nie jest atrakcyjnym meczem, a u nas ciągle jest głód dobrej piłki. W telewizji taki mecz u nas wypadłby znacznie korzystniej niż na pustym stadionie w innym mieście.

Dyrektor ZZPN dodaje od razu, że żadnego oficjalnego pisma w sprawie organizacji tego meczu w Szczecinie nie dostał.

Rozegranie meczu na stadionie przy Twardowskiego może być jednak niemożliwe. Powodów jest kilka: remont szatni, start rozgrywek I ligi i ... drużyny, które miałyby zagrać. O superpuchar bój toczą przecież mistrz Polski - czyli Wisła Kraków i zdobywca Pucharu Polski - Lech Poznań.

Korzystający na co dzień z obiektów przy Twardowskiego pracownicy Pogoni sceptycznie odnoszą się do pomysłu.

- Nie ma szatni dla dwóch zespołów, pomieszczeń dla sędziów, obserwatora itd. Bez odpowiedniego zaplecza takiego spotkania nie można zorganizować - stwierdza rzecznik klubu. - Druga ważna sprawa to zabezpieczenie imprezy - jak oddzielić od siebie kibiców trzech nielubiących się klubów: Lecha, Wisły i Pogoni? - dodaje Dariusz Adamczuk.

Policja - wydająca opinie na temat organizacji imprez masowych - najprawdopodobniej ustosunkowałaby się do takiego pomysłu negatywnie.

- Nie chciałbym dywagować, jakie byłoby stanowisko służb - stwierdza podinsp. Maciej Karczyński, rzecznik KWP. - Policja czy straż pożarna nie mogą zabronić organizacji meczu czy koncertu, ale jeśli ich opinie są negatywne, to pełną odpowiedzialność bierze na siebie organ wydający stosowne zezwolenie, czyli prezydent miasta - wyjaśnia Karczyński.

Służby lustrujące i oceniające obiekt biorą pod uwagę stan techniczny, ilość widzów, termin zawodów, ale również relacje między kibicami. Jeśli do Szczecina mieliby przyjechać fani Lecha i Wisły (w ilości kilku tysięcy), zagrożenie byłoby znacznie większe niż przy okazji spotkań ligowych.

Mało prawdopodobne, by miasto wydało zgodę na taki mecz. Tym bardziej że do UM nie wpłynęło żadne pismo od organizatora. Wniosek do magistratu należy złożyć 30 dni przed imprezą, 14 dni przed terminem należy dostarczyć wszystkie opinie służb - sanepidu, straży pożarnej, policji.

- Nie mamy żadnych informacji na temat finału Superpucharu Polski. Ani władze miasta, ani wydział sportu - ucina Robert Grabowski z biura prasowego UM.

To właściwie zamyka sprawę. Ale nawet gdyby udało się zdobyć wszystkie zezwolenia w przyspieszonym trybie, pojawia się kolejny problem - ligowy terminarz. Inauguracyjny mecz sezonu 2009/2010 Pogoń chciałaby zagrać w sobotę (25 lipca), a nie np. w poniedziałek. Wariant "poweekendowy" jest możliwy, bo TVP Sport ma transmitować pierwszoligowe spotkania nie tylko w soboty i niedziele. Jeśli jednak portowcy zagraliby 27 lipca, to mieliby bardzo mało czasu na regenerację sił przed meczem Pucharu Polski, który mają zagrać w środę 29 lipca. Tym bardziej że portowców czeka daleki wyjazd do Elbląga.