Sport.pl

Piotr Dziuba Gate

PIŁKA NOŻNA. W piątek wieczorem filar ataku Floty - Piotr Dziuba - mimo że zagrał w sparingu przeciw FC Midtjylland, był pewny, że przechodzi do Pogoni. Tymczasem dalej trenuje i gra w Świnoujściu


Zamieszanie wokół transferu trwa, a atmosfera na linii Szczecin-Świnoujście pogarsza się z dnia na dzień.

W sobotę, kiedy portowcy rozgrywali sparing z Dębem Dębno (2:1), a wyspiarze z Astrą Ustronie (7:0), Dziuba był dosłownie i w przenośni bardzo daleko od Twardowskiego. Z ekipą Petra Nemeca pojechał do Płotów, tak jak dzień wcześniej do Tessin, gdzie Flota grała z 4. drużyną ligi duńskiej (0:3). W obu meczach zagrał po 45 min. Słabo, bez zaangażowania. Szkoleniowiec nie krył irytacji jego postawą: - Jedni grają słabo, bo tylko tak potrafią, a innym w głowie inne kluby - mówił Nemec po meczu pod Rostockiem, mając na myśli Dziubę.

O chęci przejścia Dziuby do Pogoni, wiadomo od tygodni. Włodarze szczecińskiego klubu uzgodnili z nim już warunki kontraktu. Ma zarabiać 8-10 tys. zł miesięcznie (dwa razy więcej niż we Flocie). Problemem jest wysokość transferu.

Początkowo Flota żądała za napastnika 400-500 tys. Teraz podobno zadowoli się połową sumy. Prezesi Pogoni proponują jednak jeszcze mniej, wychodząc z założenia, że skoro w czerwcu 2010 mogą przejąć zawodnika za darmo, nie ma sensu wydawać aż tyle. "Utrzymanie" Dziuby w sezonie 2009/2010 kosztowałoby 30 tys. miesięcznie!

- Oferujemy Flocie naprawdę dobre pieniądze, a przecież już za rok nie dostaną za Dziubę ani grosza, bo kończy mu się kontrakt! W grudniu możemy podpisać z Piotrkiem umowę, bez pytania nikogo o zgodę - stwierdza Robert Dymkowski, dyrektor sportowy Pogoni. - Z niewolnika nie ma pracownika! Chłopak chce grać w Szczecinie, czy jest sens blokować ten transfer? - pyta Dymkowski.

We Flocie są wściekli na Pogoń: - Czemu nie zgłosili się po Piotrka przed obozem, tylko teraz, gdy start ligi tuż-tuż - irytuje się Paweł Sikorski, asystent Nemeca. - Gdzie teraz znajdziemy jego zastępcę.

Wiceprezes Jarosław Dunajko dodaje: - Za psie pieniądze nie oddamy Piotrka.

Nieoficjalnie włodarze Pogoni dodają, że gdyby inny klub zaproponował Flocie podobną sumę, nie byłoby problemów z transferem. Najwyraźniej chodzi o ambicje działaczy ze Świnoujścia, lokalną rywalizację!

- To Pogoń stosuje chwyty poniżej pasa. Czemu nie szukają zawodników gdzieś w Polsce, tylko u nas. Dwie drużyny z jednego województwa nie powinny się nawzajem osłabiać. Może panowie z Pogoni takich manier nauczyli się gdzieś indziej. Tak się nie robi - mówią działacze Floty.

Jak poinformował wczoraj po południu rzecznik Pogoni, we wtorek rano Dziuba ma trenować na Twardowskiego.