Oceny portowców za mecz z GKP

Porażka w Gorzowie (0:1) to był zimny prysznic po rewelacyjnej inauguracji sezonu. Z GKP też mieli sporo strzeleckich okazji, ale grali nieskutecznie. W drugiej części oddali inicjatywę i popełnili kilka błędów - gospodarze wykorzystali tylko jeden, ale to wystarczyło. Po stracie bramki Pogoń miała jeszcze ponad 25 minut na wyrównanie, jednak nie potrafiła wypracować klarownych sytuacji. Najbardziej rozczarowała gra pomocników, którzy przegrali walkę o środek pola, nie radzili sobie z kreowaniem gry.

Krzysztof Pyskaty 3. Bramka go nie obciąża, ale przy kilku dośrodkowaniach interweniował niepewnie. Najgorzej w 57. min, kiedy nie wyszedł do piłki spadającej trzy metry od słupka.

Marcin Nowak 4. Pewny i skuteczny. Przez godzinę toczył ciężkie pojedynki z Pawłem Kaczorowskim. Częściej był faulowany, niż sam faulował. Dobrze odbierał piłkę, inicjował atak. W drugiej połowie skasował groźną kontrę.

Maciej Mysiak 4. Kolejny solidny występ. Grał twardo, ale czysto. Wyprzedzał rywali, blokował dośrodkowania, asekurował. W końcówce spotkania uaktywnił się w ofensywie, szukał okazji po rzutach rożnych.

Marcin Dymek 3. Przy bramce zawalił - nie upilnował Traore, ale wcześniej grał bezbłędnie, dobrze współpracował z Mysiakiem. Kilka razy świetnie blokował w polu karnym, raz wybił piłkę zmierzającą do siatki.

Marcin Woźniak 3. Przez godzinę radził sobie bardzo dobrze z Andruszczakiem. Często włączał się do ataku, dośrodkowywał, robił przewagę. Przy bramkowej akcji nie zdążył za rywalem... W 88. min mógł uratować remis, jednak strzelił zbyt lekko.

Przemysław Pietruszka 3. Póki Pogoń dominowała, robił swoje na skrzydłach (przechodził z lewej na prawą). Gdy trzeba było wziąć na siebie ciężar gry (zagrać w środku), nic szczególnego nie pokazał.

Piotr Koman 3. Początek niezły, później coraz słabiej. W drugiej połowie - do zmiany. Mało odbiorów, jeszcze mniej udanych akcji "do przodu".

Tomasz Parzy 2. Nie wywiązał się z roli reżysera gry. Dużo strat, niedokładnych zagrań.

Piotr Petasz 2. Głupio złapane kartki, czerwień po meczu za dyskusję z sędzią, choć reprymenda należała się kolegom. Podczas meczu grał ambitnie (dwie okazje bramkowe), może stąd najmocniej przeżył porażkę.

Piotr Prędota 2. W sparingach trafiał, w lidze - nieskuteczny. Zupełnie niewidoczny.

Olgierd Moskalewicz 3. Próbował indywidualnych akcji i strzałów, jednak niewiele mógł zdziałać. Był podwajany i blokowany.

Maksymilian Rogalski i Mikołaj Lebedyński po 2. Ich wejście nie odmieniło pozytywnie gry Pogoni.

Piotr Dziuba - grał zbyt krótko.

skala 1-6