Pierwsza porażka Floty

I liga piłkarska: Łęczna to nie tylko miasto oddalone od Świnoujścia o 833 km, ale i Górnik, który znów był poza zasięgiem Floty. Za to Pogoń po raz drugi nie miała problemów z Motorem Lubin
Mecz Zachodniopomorskie - Lubelskie na remis, ale powodów do dużej satysfakcji nie ma. Portowcy ograli jeden z najsłabszych zespołów w rozgrywkach, a Flota nie sprostała Górnikowi, który nabiera rozpędu i wkrótce może dołączyć do ligowej czołówki.

Perez w swoim stylu

Wyspiarze do Łęcznej wyruszyli już w piątek, by wypoczęci przystąpić do niedzielnego meczu. Chcieli skutecznie bronić pozycji lidera, choć zdawali sobie sprawę z trudnego zadania. Górnik po zwolnieniu trenera Wojciecha Stawowego gra zdecydowanie lepiej. Łęcznianie już wiosną mieli powalczyć o awans, ale zespół Stawowego zawiódł. Trzy porażki na starcie nowego sezonu to już było za dużo dla działaczy i znanemu szkoleniowcowi podziękowano. Stery przejął Tadeusz Łapa i zremisował trzy mecze. Za jego kadencji górnikom brakowało szczęścia, ale wszyscy liczyli, że karta odwróci się w meczu z Flotą. W składzie gospodarzy wielu świetnych zawodników, a kadrowo zespół powinien aspirować do elity.

Zgodnie z przypuszczeniami Górnik zaatakował od razu. Zepchnął Flotę do defensywy i błyskawicznie strzelił bramkę. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Brazylijczyk Perez strzelił celnie głową. W ten sposób obrońca strzelał gole dla Floty poprzedniej jesieni. Zimą uciekł do Łęcznej i... nie grał u Stawowego. Łapa mu zaufał i Perez spłaca dług.

Szybko stracona bramka zmusiła gości do odważniejszej gry. Mecz w pierwszej połowie musiał się podobać: akcja za akcję, groźne strzały z obu stron, ale bramki już nie padły. Szczęścia spróbował min. Sławomir Mazurkiewicz, który wiosną nie był ulubieńcem Stawowego i latem przeszedł do Floty. Po jego strzale zabrakło centymetrów. Z dobrej strony pokazywał się też Grzegorz Skwara, który też reprezentował Górnika i za przekręt w jednym z meczów w tym zespole został skazany przez PZPN. Rozgrywający Floty po raz pierwszy zagrał wczoraj w pierwszym składzie, a zastąpił kontuzjowanego Ferdinanda Chifona.

W drugiej połowie Flota nadal szukała wyrównującej bramki, ale to oznaczało, że gospodarze wyprowadzali szybkie kontry. Mając w składzie m.in. szybkich Nakoulmę oraz Janusza Surdykowskiego - była to bardzo groźna broń. Flota mogła wyrównać - okazje mieli m.in. Skwara, Arkadiusz Sojka czy Rafał Andraszak. Brakowało precyzji, siły, trochę szczęścia. Górnik też mógł szybciej rozstrzygnąć losy pojedynku, ale np. Nakoulma nie potrafił trafić do siatki z trzech metrów. W końcówce trener Petr Nemec zdjął z boiska zmęczonego Nwaogu, a wpuścił Ireneusza Chrzanowskiego. Do przodu przeszedł Omar Jarun, by walczyć z rosłymi obrońcami Górnika. I ten manewr nie przyniósł powodzenia, choć po faulu na Jarunie w 86. minucie był rzut wolny, a po nim Skwara trafił w poprzeczkę.

Górnik Łęczna - Flota Świnoujście 1:0 (1:0)

Bramka: Perez (8.).

Górnik: Wierzchowski - Kazimierczak, Karwan, Perez, G. Bronowicki, Bartoszewicz Ż (65. Głowacki Ż), Niżnik (46. P. Bronowicki), Nikitović, Nazaruk (46. Niedziela), Surdykowski, Nakoulma Ż.

Flota: Prusak Ż - Fechner, Jarun, Mazurkiewicz, Kubowicz, Andraszak, Skwara, Niewiada, Polak Ż (56. Sojka), Nwaogu (79. Chrzanowski), Rusinek (68. Tyc).

Sędziował Tomasz Wajda (Żywiec)

Widzów: 1500

Drugi raz z Motorem

W środę portowcy przegrali w Kluczborku, więc kibice oczekiwali szturmu na bramkę Motoru, by odnieść efektowne zwycięstwo i zmazać plamę za poprzedni mecz. Doczekali się dwóch wymuszonych zmian w składzie - pauzujących za kartki Piotrów Petasza i Komana zastąpili Tomasz Parzy i Przemysław Pietruszka - oraz słabej gry do zdobycia pierwszej bramki. Mecz stał na słabym poziomie, choć z przewagą Pogoni. Ta zaczęła grać lepiej, gdy Maciej Mysiak wykorzystał dośrodkowanie Marcina Nowaka. Później gospodarze mieli bramkową akcję co 3-4 minuty, ale przed przerwą podwyższył tylko Nowak.

Druga połowa podobna - przewaga Pogoni, bezradność Motoru. Tym razem jednak bramki nie padły, więc powtórzony został wynik z meczu pucharowego sprzed dwóch tygodni.

Pogoń Szczecin - Motor Lublin 2:0 (2:0)

Bramki: Mysiak (28. - asysta Nowak), Nowak (42. - asysta Pietruszka).

Pogoń: Pyskaty - Nowak, Hrymowicz, Dymek, Woźniak, Rogalski (72. Wólkiewicz), Mysiak, Parzy (59. Prędota), Pietruszka Ż, Moskalewicz, Lebedyński (77. Dziuba).

Motor: Gieresz - Falisiewicz Ż (87. Iracki), Maciejewski, Kursa (77. Syroka), Wojdyga Ż, Lenart (62. Budzyński), Żmuda, Niemczyk, Hempel, Popławski Ż, Białek.

Sędziował: Michał Mularczyk (Skierniewice)

Widzów: 4000

Wyniki 7. kolejki: Znicz - MKS 2:0, Stal - Podbeskidzie 2:4, ŁKS - GKP 2:1, Warta - GKS 3:3, Dolcan - Wisła 3:1, Górnik Z. - Sandecja 1:0. Mecz Widzew - KSZO w poniedziałek.

1. Górnik Zabrze7169-3
2. Flota Świnoujście71410-3
3. Dolcan Ząbki7129-4
4. Pogoń Szczecin71112-6
5. GKS Katowice71111-10
6. GKP Gorzów7117-6
7. KSZO Ostrowiec6106-10
8. Sandecja Nowy Sącz71010-10
9. ŁKS Łódź7106-8
10. Warta Poznań7915-8
11. Podbeskidzie B-B7811-10
12. Znicz Pruszków787-9
13. Wisła Płock788-8
14. Widzew Łódź676-2
15. Górnik Łęczna765-11
16. Motor Lublin753-10
17. MKS Kluczbork744-13
18. Stal Stalowa Wola725-13