Sport.pl

Z Widzewem o wicelidera!

I LIGA PIŁKARSKA. Pogoń łatwo ograła Dolcan Ząbki (2-0) i umocniła się na 3. miejsce w tabeli. Kolejny poniedziałkowy mecz, z Widzewem Łódź, zapowiada się jako hit jesieni!


Portowcy mogą zakończyć rundę na miejscu premiowanym awansem, jeśli wykorzystają dobry terminarz, a faworyci - Widzew i Górnik Zabrze - będą gubić punkty tak, jak w ostatniej kolejce. Łodzianie doznali sensacyjnej porażki w Kluczborku (0-2), "górnicy" szczęśliwie zremisowali z ŁKS Łódź (1-1). Drużyna Piotra Mandrysza wykorzystała ich wpadki i dzięki zwycięstwu z Dolcanem (6. lokata) zmniejszyła dystans do ścisłej czołówki. Mimo "pustych" trybun (tylko 2500 widzów) pogoniarze grali, jakby niósł ich doping kilkunastu tysięcy fanów. Ofensywnie (10 strzałów w I połowie), z pomysłem i determinacją. Brakowało dokładności (deszcz, śliska murawa) i skuteczności (świetne okazje Piotra Dziuby, Macieja Mysiaka), ale dwa razy piłka wpadła do siatki. Pięknym uderzeniem z wolnego popisał się Maksymilian Rogalski, a po przerwie znakomite podanie Piotra Petasza wykorzystał "Dziubek".

Wygrana w następnym spotkaniu zapewni granatowo-bordowym 2. miejsce w tabeli! Potyczka z Widzewem zapowiada się więc jako hit jesieni. Stadion powinien się zapełnić, choć poniedziałkowy termin i relacja w TVP Sport nie sprzyja wysokiej frekwencji.

- Najważniejsze, by nie padało i było trochę cieplej. Przed każdym meczem modlimy się o pogodę - żartuje trener Piotr Mandrysz. - Chcemy grać przy tysiącach kibiców, bo oni tworzą atmosferę i są sponsorami klubu, wpływy z biletów współtworzą klubowy budżet. W poniedziałek trudniej zapełnić stadion niż w sobotę, ale tak jest wielu europejskich ligach. Mamy podpisaną umowę z telewizją, trzeba ją respektować. Akurat wypadły nam dwa mecze po weekendzie. Gramy jednak o późnej godzinie, wszyscy zdążą na stadion - przytomnie zauważa Mandrysz.

Kibiców przekonać powinna stawka meczu i klasa rywala. Pogoń zmierzy się z czterokrotnym mistrzem Polski, głównym kandydatem do awansu, finansowym i kadrowym potentatem. W składzie m.in. Jarosław Bieniuk, Adrian Budka, Marcin Robak, Maciej Mielcarz, Piotr Kuklis, na ławce trenerskiej - Paweł Janas.

Z takimi zespołami portowcy radzą sobie lepiej niż z outsiderami - pokazali to w spotkaniach z GKS Katowice, Górnikiem, Podbeskidziem, Wartą Poznań. Szczególnie cenne było zwycięstwo w Zabrzu. Czy wicelidera również uda się ograć?

- Widzew nie przyjedzie się tylko bronić i to nam pasuje! - stwierdza pomocnik Piotr Petasz.

- Jeden łódzki zespół wywiózł od nas komplet punktów. Postaramy się wziąć rewanż - błyskotliwie komentuje Radosław Janukiewicz.

Bramkarz Pogoni, sezon rozpoczął na ławce rezerwowych. W meczach z Wartą i Dolcanem był jednym z bohaterów.

- Bez przesady. Sytuacja sam na sam, którą wybroniłem, to raczej błąd napastnika, zbyt "łatwy" strzał, a nie mój błysk! Wygraliśmy i z Widzewem zagramy na fali. To będzie starcie o fotel wicelidera, ale szatnia jeszcze nie żyje tym meczem. Emocje pojawią się za kilka dni - przekonuje Janukiewicz.