Oceny piłkarzy Floty za mecz z GKS Katowice

Sergiusz Prusak 2 - Za bramki winy nie ponosi, poza tym miał jedną sytuację, w której mógł zaprezentować wysokie umiejętności.

Sebastian Fechner 2,5 - Ciągnął do przodu, jednak bez fajerwerków. Pod koniec pierwszej części ucierpiał w główkowym pojedynku i na drugą część nie wyszedł.

Sławomir Mazurkiewicz 1,5 - Przy drugim golu dla Gieksy dał się wyprzedzić Adrianowi Napierale, w 19. min wkręcił go w pole karne napastnik gospodarzy i niewiele brakowało, by było 2:0.

Omar Jarun - 2 - Współwinny utraty pierwszego gola. W 78. min. zacentrował do Staniszewskiego, po którego strzale Flota zdobyła róg (powinien być gol). Właśnie z tego rogu padła wyrównująca bramka.

Dawid Kubowicz 3 - Już w pierwszym kwadransie dwie jego centry mogły się skończyć golami. Z upływem czasu mniej kreatywny.

Arkadiusz Sojka - 3,5 - Niezły występ, ale odpowiedzialny za stratę drugiego gola (więcej obok).

Ireneusz Chrzanowski - 2 - Niewiada wróć! Chrzanowski zastąpił lidera pomocy Floty, ale jeśli w ogóle jakiekolwiek akcje GKS miały szansę powodzenia, to właśnie te środkiem. Współodpowiedzialny za stratę pierwszego gola.

Ferdinand Chifon - 1 - Król chaosu, niecelnych podań i bezsensownych strzałów - jak choćby z rzutu wolnego w 45. min. Co z tego, że ambitny i dużo biegał?

Rafał Andraszak 3 - Równie kreatywny jak Sojka po drugiej stronie boiska. Co z tego, jeśli napastnicy zaprzepaszczali jego podania.

Charles Nwaogu 2 - Walczył, szukał piłki, gdy w końcu trafia - sędzia nie uznaje gola.

Damian Staniszewski 1,5 - plus za bramkę, poza tym same minusy. Od napastnika wymaga się skuteczności. Damian był w sobotę wyjątkowo nieskuteczny.

Damian Krajanowski 2 - zmienił po przerwie Fechnera. Widać, że brakuje mu ogrania, rok temu więcej się dzięki niemu działo.

Grzegorz Skwara 2 - uporządkował grę w środku pola. Szkoda, że koledzy tracili siły, by korzystać z jego podań.

Tadeusz Tyc 1,5 - tydzień wcześniej też zagrał pół godziny i zmienił losy meczu. W Katowicach mało widoczny.

Skala: 1-6