Pogoń wysoko wygrywa w Swarzędzu

Świetnie wypadł pierwszy mecz szczecińskiej drużyny w Pucharze Polski sezonu 2010/11. Finalista poprzedniej edycji rozgrywek grał wczoraj z trzecioligową Unią w Swarzędzu i bez najmniejszych problemów wygrał 4:0.
Wynik został ustalony już do przerwy, a klasycznym hat-trickiem może się pochwalić Olgierd Moskalewicz (na zdjęciu z finału w Bydgoszczy), który wykorzystywał podania Piotra Prędoty i Macieja Mysiaka, a raz trafił z rzutu karnego (po tym jak jeden z obrońców gospodarzy obronił strzał Prędoty ręką). Bramkę strzelił też - z wolnego - Bartosz Ława.

Trener Maciej Stolarczyk dokonał w Swarzędzu kilku korekt w składzie, ale większość była wymuszona. Kontuzjowanego Łukasza Matuszczyka zastąpił na lewej obronie Marcin Woźniak (pierwszy występ po kontuzji), a w środku defensywy za pauzującego za kartki Krzysztofa Hrymowicza zagrał Marcin Nowak. Do pierwszego składu wrócili też Robert Kolendowicz i Dariusz Zawadzki. Zmiany wpłynęły dobrze - Pogoń przeważała, miała kilka szans bramkowych więcej, ale... grała z trzecioligowcem. W niedzielę portowcy będą podejmować outsidera I ligi Dolcan Ząbki, który na pewno zdecydowanie wyżej zawiesi szczecinianom poprzeczkę. Celem na Swarzędz było jednak efektowne zwycięstwo, "odblokowanie się" drużyny, co prawdopodobnie udało się osiągnąć.

Do Swarzędza pojechało ok. 60 fanów Pogoni.

Unia Swarzędz - Pogoń Szczecin 0:4 (0:4)

Bramki: Ława (23.), Moskalewicz trzy (25., 40. i 42.).

Pogoń: Pyskaty - Mysiak, Nowak, Dymkowski, Woźniak, Prędota (68. Marcin Juszczak - debiut wychowanka klubu), Rogalski, Zawadzki, Ława (58. Gwaze), Kolendowicz, Moskalewicz (46. Ropiejko).