Lider strzelców III ligi najbliżej transferu do Pogoni

I LIGA PIŁKARSKA. Pogoń sprawdziła już kilkudziesięciu zawodników z całej Polski w test-meczach. Trenerzy zawiesili oczy na kilku piłkarzach, ale na razie tylko jeden trenuje z pierwszym zespołem.
To 23-letni Adam Frączczak - od lata 2009 roku pomocnik trzecioligowej Kotwicy. W Kołobrzegu się urodził, ale szybko przeniósł się do Warszawy (2006 r., Legia). Kariery nie zrobił (w ekstraklasie nie zadebiutował), podobnie jak w pierwszoligowym Dolcanie Ząbki (2008/09 - 16 występów, 1 gol). Nad formą i karierą pracował w Kotwicy (został liderem strzelców - 10 bramek w 14 meczach). Jeszcze latem próbował podbić Arkę Gdynia, ale trener Dariusz Pasieka odesłał go do domu. Teraz skorzystał z propozycji szczecińskich działaczy. Pierwszy etap - mecz przeciwko innym zaproszonym piłkarzom - przeszedł gładko i zagrał w sobotę w sparingu z Regą Trzebiatów (0:2). W środę trenerzy zorganizowali jeszcze jeden pojedynek dla młodych zawodników. Część stanowili juniorzy, bo klub szukał wzmocnień również w tej kategorii wiekowej. Tylko kilku chłopaków wykorzystało szansę. - Trzem-czterem przyjrzymy się dokładniej w przyszłym tygodniu. Nie chcę mówić o nazwiskach, bo sam jeszcze ich dobrze nie znam. Mają potencjał - ocenia szkoleniowiec Pogoni. Frączczaka w tej grupie nie było. - Bo już go nie potrzebuję testować - dodaje Artur Płatek. - To nie oznacza, że jest naszym zawodnikiem. Dajemy mu jeszcze 10 dni na potwierdzenie swojej przydatności. Ćwiczy już z drużyną, czekają go badania wydolnościowe. Będę też obserwował, czy pasuje do drużyny mentalnie.

Na tym rola Płatka się skończy. Uzgodnienie warunków kontraktu to już zadanie zawodnika i prezesów Pogoni i Kotwicy (z tym nie powinno być problemów).

W polu obserwacji był także prawy obrońca Piotr Mastalerz. 25-latek przeszedł podobną drogę, tyle że we wtorek wrócił do swojego klubu. - Jest zawodnikiem Rakowa Częstochowa, więc po sparingach wyjechał - tłumaczy Artur Płatek. - To jeden z kilku piłkarzy, nad którymi myślimy.

Według informacji "Gazety" zaproszenie na kolejne sprawdziany przydatności dostaną też Adrian Nagórski i Łukasz Kosakiewicz (obrońcy Regi) oraz Łukasz Aleksandrowicz (pomocnik Energetyka Gryfino).

Na zorganizowanie testów dla chętnych zawodników z regionu i całej Polski wpadł Adam Gołubowski, który kilka miesięcy temu został skautem w portowym klubie. Trener Płatek poparł ideę.

- Na takich testach w Cracovii wypatrzyłem Traore. Przyszedł na mecz raz, potem drugi i spodobał mi się, bo zagrał bardzo dobrze. Ale to nie były czasy, gdy w krakowskim klubie zatrudniało się obcokrajowców - mówi.

Do Szczecina przyjechało sześciu obcokrajowców, ale żaden nie zachwycił.

Liczby castingu

59 - tylu piłkarzy sprawdzono w oficjalnych test-meczach

15 - lat miał najmłodszy zawodnik