Na razie bez nowych

Piotr Dziuba grał w poprzednim roku mało z powodu częstych kontuzji

Piotr Dziuba grał w poprzednim roku mało z powodu częstych kontuzji (Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta)

Pogoń Szczecin rozpoczęła w poniedziałek przygotowania do rundy wiosennej
Przez ostatnie lata - pierwsze zimowe treningi portowców po świąteczno-noworocznej przerwie wyglądały podobnie: wszyscy spotykali się w szatni, w dobrych humorach piłkarze stawali na wagę, szkoleniowcy z podziwem dziękowali za trzymanie wagi, a później rozpoczynał się krótki trening "pod media i kibiców", czyli bieganie wokół boiska, rozciąganie, krótka gierka. Trener Artur Płatek zmodyfikował ten scenariusz dość gruntownie - zespół został podzielony na 5-6-osobowe grupy, a zawodników na dzień dobry czekały badania wydolnościowe, które polegały na bieganiu. Zajęciami koordynował nowy asystent Płatka - odpowiedzialny za zdrowotne przygotowanie graczy do ligi - Piotr Jankowicz (od środy oficjalnie pierwszym zastępcom Płatka będzie Jan Rot, ostatnio Stal Kraśnik). Ostry start to efekt mizernych wyników badań wydolnościowych przeprowadzonych po ubiegłorocznym graniu. Teraz sztab chce znać próg startowy podopiecznych, bo celem jest zabieganie przeciwników od pierwszej kolejki (5 marca Pogoń ma podjąć lidera - ŁKS Łódź). Czas przygotowań - 9 tygodni, czyli dużo więcej niż mają ekipy z elity.

Pogoń zajmuje 14. pozycję w tabeli. Spadek realnie jej zagraża, ale działacze z trenerem Płatkiem podjęli ryzyko i dokonują przebudowy zespołu. Po fatalnym roku - nie ma wobec tych roszad sprzeciwu, a nawet daje się wyczuć w środowisku kibicowskim akceptację do jeszcze większych zmian. Póki co klub rozwiązał umowy z Marcinami - Bojarskim, Nowakiem i Woźniakiem oraz Tomaszem Parzym i Olgierdem Moskalewiczem, a także nie przedłużył wygasających z końcem grudnia 2010 r. umów z Piotrem Prędotą i Krzysztofem Pyskatym. Inne osłabienia nie są przewidziane, choć o kilku dopytują się kluby z ekstraklasy. Jeśli więc pojawiłyby się odpowiednie pieniądze, to Pogoń mogłaby zaakceptować transfery Bartosza Ławy (Zagłębie Lubin, Widzew Łódź, GKS Bełchatów, Korona Kielce), Macieja Mysiaka (GKS Bełchatów) czy Radosława Janukiewicza (Śląsk Wrocław, Cracovia Kraków). Jako że polskie kluby nie są skore do płacenia za krajowych graczy, to szanse na takie transfery są małe.

Kadra z wymienioną trójką liczy teraz 21 zawodników. Teoretycznie - to grupa wystarczająca na rundę wiosenną (Pogoń pożegnała się już z Pucharem Polski), ale Płatek chce wzmocnień. Wczoraj sternicy szczecińskiego pierwszoligowca nie mieli czym się pochwalić, bo żaden z zawodników nie podpisał kontraktu. Tyle że część piłkarzy jest już z Pogonią dogadana i lada dzień umowy podpisze. W tej chwili najbliżej naszego zespołu jest trójka - Adam Frączczak (napastnik Kotwicy Kołobrzeg, sprawdzany i zaakceptowany przez Płatka już jesienią), Łukasz Skorupski (rezerwowy bramkarz Górnika Zabrze, dobrze go Płatek zna), Mateusz Szałek (lewonożny ostatnio obrońca Odry Wodzisław, jego nazwisko wróciło do notesu prezesów i trenera, gdy inny kandydat wybrał... Wartę Poznań). Nieoficjalnie mówi się też o dużym zainteresowaniu 30-letnim napastnikiem Marcinem Wachowiczem (ostatnio Ruch Radzionków; wrócił do gry po kontuzji kolana - zagrał 7 spotkań, strzelił 2 bramki).

To nie wszystko - Pogoń chciałaby zatrudnić większą ilość nowych, ale rozmowy uzależnione są od decyzji pierwszych trenerów, m.in. Legii czy Górnika Zabrze. Na oku Płatka są bowiem rezerwowi lub utalentowani młodzi z tych klubów i w grę wchodzą wypożyczenia.

Nie wiadomo też, jaki efekt przyniosą prowadzone od soboty testy dla obcokrajowców i zawodników z Polski. Wyselekcjonowana 14. piłkarzy miała wczoraj późnym popołudniem rozegrać sprawdzian z pierwszym zespołem.

Dziś pierwsze zajęcia portowców już o 7 rano! To kolejny etap badań, tym razem na stadionie lekkoatletycznym przy Litewskiej. Do soboty - zajęcia w Szczecinie lub Policach, a w poniedziałek wyjazd na pierwszy obóz do Pogorzelicy.



Nowy w sztabie

Zgodnie z zapowiedziami trenera Artura Płatka z listopada - klub od stycznia zatrudnia specjalistę od przygotowania motorycznego zawodników. Został nim Piotr Jankowicz.

W sumie specjalizacją piłkarską zajmuje się od 4 lat. Ostatnio pracował w Górniku Zabrze (Płatek też, w dziale scautingu), a ze swym przełożonym rozpoczął współpracę w Cracovii. - Artur Płatek to jeden z lepszych trenerów w polskiej lidze. Dużo się kształcił za granicą, w najlepszych klubach Europy. Jego treningi są bardzo urozmaicone, nowoczesne - pochwali Jankowicz szefa sztabu szkoleniowego (źródło - Pogonszczecin.info).

Jankowicz podkreśla ogromne znaczenie zimowych przygotowań, które kształtują piłkarza praktycznie na cały rok. Już jest pewne, że przez najbliższe 9 tygodni zespół będzie doskonalić "elementy motoryczne, wytrzymałość tlenową, siłową oraz siłę funkcjonalną, stabilizację, sensomotorykę".





Chcę przypomnieć wszystkim, że potrafię strzelać bramki

Rezygnacja Pogoni z Piotra Prędoty i Olgierda Moskalewicza to większe szanse na grę dla dotychczas rezerwowych napastników - m.in. Piotra Dziuby, który w 2010 r. często leczył kontuzje i rozegrał zaledwie 8 spotkań w lidze i Pucharze Polski.

Rozmowa z napastnikiem

Jakub Lisowski: Początek przygotowań do rundy wiosennej to również początek nowego etapu rywalizacji o miejsce w podstawowym składzie.

Piotr Dziuba: I tak to odbieram. Chciałbym na tyle dobrze przygotować się do wiosny, by wywalczyć sobie miejsce w pierwszym składzie i już w pierwszym meczu zagrać w podstawowej jedenastce. Nadzieje są spore, teraz przede mną dużo pracy.

Poprzedni rok dla pana przeszedł jakby bokiem.

- Zgadza się. Praktycznie przez cały czas ocierałem się o kontuzje lub je wręcz musiałem leczyć. A wiadomo, jak to jest w piłce - jeśli nie jesteś w pełni sprawny, to nie masz co liczyć na grę, pełne zaufanie trenerów czy swoją wiarę w umiejętności. Mam nadzieję, że te kłopoty już za mną, teraz będę mógł skupić się tylko na występach i strzelaniu bramek.

Nie miał pan obaw, że klub rozwiąże kontrakt, skoro nie grał pan w lidze?

- Przyznam, że brałem pod uwagę takie rozwiązanie mojej sytuacji, ale na szczęście nic takiego się nie potwierdziło. Rozmawiałem już jesienią z trenerem Płatkiem, który mi powiedział, że liczy na mnie, na moją solidną pracę i dobrą grę. Nie pozostaje mi teraz nic innego - jak realizować swoje założenia. Cieszę się, że zostałem w Pogoni.

Wychodzi na to, że najbliższe pół roku to ostatnia szansa, by zatrzymać się na dłużej w Pogoni.

- Zgadza się. Wiem, że jak teraz mi nie wyjdzie, to ciężko będzie latem myśleć o pozostaniu. Dlatego będę chciał pokazać się wiosną z jak najlepszej strony, przypomnieć wszystkim, że potrafię strzelać bramki.

Lubi pan zimowe bieganie i podnoszenie ciężarów?

- Raczej nie, ale podobnie reaguje większość zawodników. Tyle że zdajemy sobie sprawę, że zima jest najdłuższym i najlepszym okresem, by zbudować dyspozycję na cały rok. Podchodzimy do tego okresu z przekonaniem, że warto dobrze wykonać robotę.

Piłkarze Pogoni próbowali się dowiedzieć, jak wyglądają zimowe przygotowania u trenera Płatka?

- (śmiech) Nie, ale na pewno możemy spodziewać się ciężkiej pracy. I dobrze, bo tylko ciężka praca może przynieść dobre efekty.

Aktualna pozycja w tabeli nie wprowadza nerwowości do szatni, nie wpłynie na przygotowania?

- Trudno ocenić. Skupiamy się na pracy, ale wszyscy nam będą przypominać, że jesteśmy bardzo nisko w tabeli i przede wszystkim będziemy musieli się skupić na obronie przed spadkiem. To nie jest dobra sytuacja, spokojniej jest, gdy zespół jest na lepszej pozycji. Tej jednak nie możemy teraz zmienić, za to wiosną postaramy się udowodnić, że zasługujemy na coś znacznie lepszego. My nie mamy innego wyjścia.

Jak atmosfera w szatni po zmianach kadrowych?

- Będzie się kształtować w najbliższych dniach, bo dziś spotkaliśmy się w zasadzie po raz pierwszy. Powinna być jednak dobra, bo w Pogoni zawsze taka była.

Zabraknie Olgierda Moskalewicza...

- Tak słyszałem, ale może coś się zmieni... Dopiero koledzy mi powiedzieli, że "Olo" już nie będzie z nami trenował. Co mogę powiedzieć - oby było tak, jakby on był cały czas z nami.

Rozmawiał Jakub Lisowski

Zobacz także
  • Złota Piłka FIFA. Lionel Messi Lionel Messi piłkarzem roku 2010

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Lechia Gdańsk 32 63 49-30 18 9 5
2 Legia Warszawa 32 63 49-32 19 6 7
3 Piast Gliwice 32 59 50-31 17 8 7
4 Jagiellonia Białystok 32 51 49-44 14 9 9
5 Cracovia Kraków 32 48 39-36 14 6 12
6 Zagłębie Lubin 32 47 50-42 14 5 13
7 Lech Poznań 32 47 45-43 14 5 13
8 Pogoń Szczecin 32 46 50-48 13 7 12
9 Korona Kielce 32 43 38-46 11 10 11
10 Wisła Kraków 32 42 58-53 12 6 14
11 Górnik Zabrze 32 37 39-50 9 10 13
12 Wisła Płock 32 36 45-52 9 9 14
13 Miedź Legnica 32 33 32-56 8 9 15
14 Arka Gdynia 32 32 41-45 7 11 14
15 Śląsk Wrocław 32 31 36-41 8 7 17
16 Zagłębie Sosnowiec 32 28 45-66 7 7 18

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa