Sukces Moniki, dramat Przemka

Przemysław Czerwiński

Przemysław Czerwiński (Fot. Artur Kubasik / Agencja Gazeta)

Pyrek czwarta w Doniecku, Czerwiński przedwcześnie musiał zakończyć sezon halowy i... letni
Monika Pyrek po raz pierwszy od kilku miesięcy wystartowała w zawodach. Po wyleczeniu kontuzji i zakończeniu udziału w telewizyjnym programie rozrywkowym - wróciła do treningów i na zimę zaplanowała dwa występy w mityngach - w Doniecku i Bydgoszczy. Na Ukrainę pojechała na zaproszenie Sergieja Bubki i zajęła 4. pozycję z dobrym wynikiem - 4,60 m. Próbowała pokonać lepszą wysokość, ale źle dobrała tyczki do prób i odpadła z zawodów, które wygrała wracająca do rywalizacji Jelena Isinbajewa (4,85). Druga była Anna Rogowska (4,70).

- Jak na pierwszy występ po tak długiej przerwie wypadła bardzo dobrze. Technicznie była surowa, ale widać było chęci, pewne doświadczenie i umiejętności - mówi Wiaczesław Kaliniczenko. Trener Moniki pojechał do Doniecka jeszcze jako Ukrainiec, bo dopiero w tym tygodniu podpisze ostatnie dokumenty potwierdzające przyznanie mu polskiego obywatelstwa. Później będzie musiał czekać na nowe dokumenty w kraju.

Przed Pyrek teraz środowe zawody w Bydgoszczy i koniec startów pod dachem. Co prawda szczecinianka uzyskała minimum do występu w HME w Paryżu, ale tam nie wystąpi.

- Ani w HMP, ani w HME nie wystartujemy. Walka o medale w hali nas nie interesuje, bo liczy się sezon letni. Już wcześniej opracowaliśmy swój kalendarz przygotowań i będziemy go realizować konsekwentnie - podkreśla szkoleniowiec.

Przed występem w hali Łuczniczka Monika Pyrek pożegna się z ośrodkiem w Spale, gdzie spędziła z trenerem ostatnie tygodnie i jak podkreśla Kaliniczenko - już mieli dość. Zawodniczka dostanie kilka dni wolnego, ale później wróci do zajęć. W marcu ma trenować w Szczecinie, później w planach są m.in. obozy zagraniczne.

Formę na Paryż szykował Przemysław Czerwiński. Już wiemy, że tyczkarza MKL Szczecin tam zabraknie. Nie tylko zresztą musiał odpuścił występy halowe, ale również sezon letni jest w zasadzie spisany na straty. Wszystko przez kontuzję stawu skokowego.

Na początku sezonu zimowego Czerwiński wziął udział w zawodach w Niemczech. Wypadł średnio, a przy okazji poczuł lekki ból w stopie. Po powrocie do Spały - po jednym z mocniejszych treningów - ból się zwiększył i konieczna była konsultacja lekarska. Pierwsze diagnozy niczego nie wykazały, kolejne prześwietlenia pokazały, że są odpryski od chrząstki. Konieczna była operacja u najlepszych polskich specjalistów.

- Lekarze zrobili co trzeba, byli zadowoleni z efektów zabiegu. Tyle że według pierwszych diagnoz - Przemka czeka teraz długa, cztero - pięciomiesięczna przerwa na rehabilitację. To może oznaczać, że jak wróci do treningów i będzie gotowy do zawodów, trafi na końcówkę sezonu. Niestety, taki jest sport - smuci się Kaliniczenko.

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Lechia Gdańsk 19 39 30-17 11 6 2
2 Legia Warszawa 19 36 31-18 10 6 3
3 Jagiellonia Białystok 19 32 33-28 9 5 5
4 Lech Poznań 19 30 31-23 9 3 7
5 Piast Gliwice 19 30 26-22 8 6 5
6 Korona Kielce 19 30 25-23 8 6 5
7 Wisła Kraków 19 29 33-28 8 5 6
8 Pogoń Szczecin 19 28 26-23 8 4 7
9 Arka Gdynia 19 24 27-25 6 6 7
10 Zagłębie Lubin 19 24 30-30 7 3 9
11 Cracovia Kraków 19 24 18-20 6 6 7
12 Miedź Legnica 19 20 21-35 5 5 9
13 Wisła Płock 19 19 27-34 4 7 8
14 Śląsk Wrocław 19 18 26-28 4 6 9
15 Górnik Zabrze 19 17 23-33 3 8 8
16 Zagłębie Sosnowiec 19 12 22-42 2 6 11

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa