Niespodzianka z Gryfina

Natalia Kołat

Natalia Kołat (Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta)

Tenis ziemny: Natalia Kołat po raz pierwszy w karierze sięgnęła po tytuł mistrzowski w singlu
Szczeciński tenis częściej ekscytuje się sukcesami mężczyzn niż kobiet. Inaczej było tym razem za sprawą niespodzianki, jaką sprawiła 24-letnia Natalia Kołat z Gryfina. W sierpniu wróciła do treningów po trzyletniej przerwie spowodowanej mononukleozą. - Długo nie ruszałam się w ogóle, a rakieta leżała w koncie - mówi tenisistka.

Ćwiczy z mężczyznami w Masters Szczecin, a tenis łączy z nauką na AWF we Wrocławiu (IV rok studiów zaocznych). Do halowych MP w Szczecińskim Centrum Tenisowym podchodziła bez presji.

- Bardzo bałam się pierwszego meczu z Aleksandrą Rosolską. Spodziewałam się, że mogę odpaść już wtedy - mówi zawodniczka. Grała tak dobrze, że nie tylko pokonała Rosolską, ale i musiała odwołać swój wyjazd na kolejny turniej, bo w niedzielę grała w finale.

Poza jednym przegranym setem z Rosolską w kolejnych meczach było łatwiej. Jej półfinał trwał około 30 minut z powodu kreczu Karoliny Kosińskiej przy 4:1. Zawodniczka przegrała z chorobą i wysoką temperaturą. To nie dziwi, gdyż większość tenisistów narzekała na zimno panujące w hali przy ul. Dąbskiej. Natalia do finału przystępowała z chorymi zatokami. Pierwszy set z turniejową jedynką Paulą Kanią (ChTT Chorzów) zagrała planowo. Rozpoczęła od szybkiego prowadzenia 3:0. Waleczna, pokazująca hart ducha, walczyła o każdą piłkę, gdy Kania - jak w całym turnieju - dopiero się rozkręcała. Potrafiła zachować dobry humor, pokazać uśmiech kibicom i sędziemu po trafieniu w siatkę, w sytuacji, gdzie mogła trafić wszędzie, by pogrążyć rywalkę. Kołat wygrała seta 6:1.

Więcej emocji i nerwów gryfinianki przyniosła druga partia, gdzie pierwsze prowadzenie osiągnęła przy stanie 6:5. Wcześniej (stan 4:5) długo broniła piłkę setową przy własnym podaniu. Pierwszej piłki meczowej nie wykorzystała. Potem doszukiwała się piłek autowych, ale po meczu sama przyznała, że prowadzili mecz najlepsi sędziowie w całym turnieju. - Byłam nerwowa, bo wszystko mnie rozstrajało. W trudnych sytuacjach często tracę głowę. Już w szatni mówiono mi, że mam wreszcie wygrać ze swoją nerwowością - podkreśla Natalia.

Trzymała wszystkich w napięciu do tie-breaka, którego rozstrzygnęła po swojej myśli.

Mniej szczęścia miał Rafał Gozdur (Promastars Szczecin), na którego liczyli gospodarze.

- Poczułem się jak dziecko, któremu zabrano lizaka - mówił rozgoryczony Rafał po porażce w ćwierćfinale (po dwóch tie-breakach) z broniącym tytułu Błażejem Koniuszem (ChTT Chorzów, prywatnie partnerem Pauli Kani).

- W Szczecinie zawsze mi się dobrze grało, dlatego bardzo mi zależało na wygranej. Zwłaszcza teraz, kiedy miasto odwiedzam rzadziej - mówi nadzieja szczecińskiego tenisa.

Zwycięstwo Koniusza otworzyło mu drogę do finału, gdzie nie dał złudzeń młodszemu Piotrowi Gadomskiemu (Poznań) - 6:3, 6:2. Ten odczuwał jeszcze trudy pojedynku półfinałowego, w którym po trzysetowym boju pokonał faworyta Dawida Olejniczaka (Warszawa).

- Dawid byłby chyba jednak cięższym rywalem - przyznał zwycięzca.

Czego życzyli sobie mistrzowie? Przede wszystkim, by... nie startować w kolejnych turniejach o MP. Polska czołówka (m.in. Łukasz Kubot czy siostry Radwańskie) w tym czasie walczy o punkty WTA i ATP. - Na razie czekają mnie zawody we Francji o puli nagród 10 tysięcy, potem zobaczymy - mówiła Natalia.



Wyniki finałów. Mężczyzn: Błażej Koniusz (ChTT Chorzów) - Piotr Gadomski (AZS Poznań) 6:3, 6:2. Kobiet: Natalia Kołat (KT Masters Szczecin) - Paula Kania (ChTT Chorzów) 6:1, 7:6 (2). Debel mężczyzn: Andrzej Kapaś/Koniusz (MW Tenis Poznań/ChTT) - Rafał Gozdur/Mateusz Szmigiel (Promasters Szczecin/Górnik Bytom) 6:1, 7:6 (1). Debel kobiet: Karolina Kosińska/Sylwia Zagórska (WTS Warszawa/AZS Poznań) - Olga Brózda/Natalia Kołat (AZS Poznań/Masters) 7:5, 5:7 (10-8).

Skomentuj:
Niespodzianka z Gryfina
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Lechia Gdańsk 18 38 30-17 11 5 2
2 Legia Warszawa 18 33 29-18 9 6 3
3 Jagiellonia Białystok 18 32 33-24 9 5 4
4 Piast Gliwice 18 30 26-20 8 6 4
5 Korona Kielce 18 29 24-22 8 5 5
6 Pogoń Szczecin 18 28 25-21 8 4 6
7 Lech Poznań 18 27 25-23 8 3 7
8 Wisła Kraków 18 26 31-27 7 5 6
9 Arka Gdynia 17 23 26-21 6 5 6
10 Zagłębie Lubin 18 21 26-30 6 3 9
11 Wisła Płock 18 19 26-32 4 7 7
12 Miedź Legnica 18 19 21-35 5 4 9
13 Cracovia Kraków 17 18 13-19 4 6 7
14 Śląsk Wrocław 18 17 25-27 4 5 9
15 Górnik Zabrze 18 16 22-32 3 7 8
16 Zagłębie Sosnowiec 18 12 22-36 2 6 10

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa