Sport.pl

Nasz człowiek w kadrze. Będzie też drugi?

Łukasz Kasprzyk
21.02.2011 , aktualizacja: 21.02.2011 19:46
A A A Drukuj
Miłosz Stępiński (z prawej) z Mariuszem Kurasem

Miłosz Stępiński (z prawej) z Mariuszem Kurasem (Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG)

Szczeciński naukowiec i trener Miłosz Stępiński został asystentem Stefana Majewskiego - szkoleniowca piłkarskiej reprezentacji Polski U-20. - To wielkie wyróżnienie - podkreśla szczęśliwy trener
To na razie największe osiągnięcie pracownika Instytutu Kultury Fizycznej szczecińskiego uniwersytetu i byłego szefa banku informacji Pogoni Szczecin.

- Gdyby nie ograniczało mnie ciało, to eksplodowałbym z radości! Nawet nie chcę tego ukrywać. To wielkie wyróżnienie - odpowiedział wczoraj "Gazecie" na gratulacje.

Miłosz Stępiński od kilku lat pracuje w Łodzi dla ekstraklasowego Widzewa. Do Szczecina przyjeżdża prowadzić wykłady dla studentów IKF (ma tytuł doktora). Z portowego miasta przeprowadził się, gdy Pogoń Antoniego Ptaka przestała istnieć (w nowej spółce pracy nie znalazł). W ekstraklasowym wtedy klubie odpowiedzialny był za analizę gry przeciwników. Zbierał materiały wideo z występami najbliższego rywala, analizował je i przedstawiał trenerowi Bogusławowi Baniakowi. W Pogoni tytułowano go szefem banku informacji. Ale gdy zaszła potrzeba, zamieniał garnitur w klubowy dres i już jako asystent (drugi trener) prowadził ćwiczenia z piłkarzami. W Widzewie też odpowiedzialny jest za bank informacji. Gdy do niego dzwoniliśmy, oglądał grę pierwszego rywala rundy rewanżowej ekstraklasy - Lecha Poznań.

Teraz będzie musiał pogodzić pracę w Szczecinie, Łodzi i reprezentacji. Uważa, że z tym nie będzie najmniejszego problemu. - W klubie moją nominację przyjęto bardzo pozytywnie. Nowa praca będzie wymagała stałej obserwacji zawodników w wieku 18-19 lat. To może się Widzewowi przydać - tłumaczy.

W łódzkim klubie z innymi rocznikami reprezentacji Polski pracuje już dwóch trenerów. Problemów z łączeniem stanowisk nie mają. Pierwszy szkoleniowiec łódzkiej drużyny Czesław Michniewicz zaoferował już swoją pomoc. Prezes Sylwester Cacek też się cieszy, chociaż Stępiński jeszcze nie złożył podpisu na umowie z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. - To tylko formalność. Procedury w związku zawsze długo trwają - tłumaczy z przymrużeniem oka nowy trener. Do wyzwania pochodzi bardzo entuzjastycznie i przekonuje, że nie tylko o suchej taktyce i pisaniu książek ma pojęcie (na swoim koncie ma wiele bardzo dobrych fachowych pozycji).

- Gdybym się bał ubrać dres, wziąć stoper i gwizdek, to bym nie podjął wyzwania. Praca trenera różni się od szefa banku informacji, jest warsztatowa. Ale poradzę sobie. Jako asystent pracowałem przez jakiś czas w Pogoni, zatrudniany byłem jako konsultant we Flocie Świnoujście, Zawiszy Bydgoszcz. Także doktorat pisałem z przygotowania indywidualnego zawodników - tłumaczy.

Ze Stefanem Majewskim zna się dobrze. W Wydziale Szkolenia PZPN pracują ze sobą od dwóch lat, często występują na kursokonferencjach przeznaczonych dla polskich trenerów (tak było przy okazji styczniowej szczecińskiej kursokonferencji). Później długo rozmawiają w kuluarach. Mimo że Majewski zna Stępińskiego, zbierał opinie na jego temat w środowisku. A te Stępiński zawsze miał dobre wśród trenerów i piłkarzy.

Na rzecz szczecinianina lobbował Zachodniopomorski Związek Piłki Nożnej. Prezes Jan Bednarek już kilka tygodni temu dawał sygnał, że mocno "pracuje" nad tą kandydaturą. Teraz się cieszy, bo przeforsowanie swojego kandydata w związku jest bardzo trudne. - Jestem bardzo zadowolony, że Szczecina ma swojego przedstawiciela. Wydział Szkolenia docenił fachowość Miłosza i to jest najważniejsze - uważa Bednarek.

Pierwsza konsultacja szkoleniowa kadry, od której pracę z zawodnikami zacznie Stępiński, odbędzie się w marcu. Na 24 zaplanowano sparing z Niemcami. Druga konsultacja na przełomie maja i czerwca, a we wrześniu pierwsze mecze eliminacji do mistrzostw Europy U-21. W grupie Polska rywalizować będzie z: Rosją, Portugalią, Mołdawią i Albanią.

Nominacja na asystenta Majewskiego to duży krok w karierze Stępińskiego. Jaki będzie następny? - Nie zastanawiam się nad tym. Gdy robię pierwszy krok, nie myślę jak postawić trzeci, piąty - odpowiada.

Awans byłego pracownika Pogoni nie musi być jedyną dobrą wiadomością dla środowiska szczecińskich trenerów. Bliski pracy jako asystent trenera jednej z młodzieżowych grup reprezentacji jest Marcin Łazowski - młody, ambitny trener dzieci i młodzieży. Teraz pracuje w najlepszej szkole piłkarskiej w regionie - przy Zachodniopomorskim Centrum Edukacyjnym przy Hożej.

- Jest kilku kandydatów, ale trener Łazowski ma dobrą opinię w Wydziale Szkolenia i szansę na awans w karierze - ocenia prezes Bednarek, który od dłuższego czasu związkową centralę przekonuje także do tego trenera.

Warszawa już poznała się na Łazowskim. Jako organizator finału zachodniopomorskiej edycji turnieju dla dzieci i młodzieży "Z podwórka na stadion o Puchar Tymbarku" zajął pierwsze miejsce w Polsce. Nagrodę przyznał niedawno PZPN.