Sport.pl

Kibic Pogoni jest gorszy?

Fani Pogoni przez kilka dni byli lekceważeni przez władze Warty Poznań. Tylko dla nich podniesiono ceny biletów i nakazano transport. Teraz ?zieloni? przyznają się do błędów
Mecze Warty na nowo wybudowanym stadionie w Poznaniu są bezpłatne. Portowcy zagrają tam w przyszłą niedzielę, więc Stowarzyszenie Kibiców Pogoni Szczecin tradycyjnie organizuje wyjazd (tak było w przypadku wiosennych spotkań w Ostrowcu i Ząbkach). 30 marca kierownik ds. bezpieczeństwa poznańskiego klubu Maciej Brzeski oficjalnym pismem poinformował, że przekazuje 750 biletów. "Jednak - stawia warunek - jednoznaczne przekazanie biletów wiąże się z uiszczeniem opłaty po 5 zł od każdego biletu celem zamówienia autobusów". Autokary miały przewieźć fanów z dworca PKP na stadion. Szef stowarzyszenia Jarosław Och był zdziwiony: - Nie mówiłem, że przyjedziemy pociągiem. Do Poznania kibice mogą dostać się przecież w różny sposób. Poza tym organizator imprezy masowej nie może stawiać warunku transportu - zaznacza.

Ma rację. Według Ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych Warta odpowiedzialna jest tylko za zabezpieczenie meczu na swoim obiekcie. Nie może narzucić kibicom sposobu dostania się na imprezę (to tak jakby organizator meczu koszykówki na SDS nakazał kibicom dostać się pod halę wyłącznie tramwajem nr 12). Stowarzyszenie więc odmówiło. - Kibice GKS Katowice i KSZO Ostrowiec mieli przemarsz przez miasto pod eskortą policji - tłumaczy Och.

Warta wysłała kolejne pismo, w którym czytamy: "Informujemy, że w związku na dużym zainteresowaniem [ pisownia oryginalna ] meczem bilety są płatne w cenie 10 zł szt". Rzecznik Warty Hubert Niedzielski w rozmowie z Ochem miał powiedzieć: - Nie chcieliście wynająć autobusów za 5 zł, to macie bilety za 10.

To kolejny przykład łamania obowiązujących przepisów. Polski Związek Piłki Nożnej w regulaminie dot. bezpieczeństwa na obiektach piłkarskich na sezon 2010/11 pisze, że ceny biletów dla przyjezdnych "nie mogą przekraczać cen biletów na sektory podobnej kategorii dla kibiców miejscowych, o ile kluby nie porozumieją się osobno w tej kwestii". Między Pogonią a Wartą takiego porozumienia nie było.

Gdy wczoraj prosiliśmy o wytłumaczenie decyzji Macieja Brzeskiego z Warty, odpowiedział: - Bilety kosztują 10 zł, bo tak i już - po chwili zastanowienia dodał: - Taką decyzję podjął zarząd i nie będę się z niej tłumaczył.

Dyrektor ds. organizacyjnych w Warcie Krzysztof Paryzek rozmawiał z nami już innym tonem: - Bilety będą jednak bezpłatne.

Skąd całe zamieszanie? - pytamy.

- Chodzi o finanse. Pobyt kibiców przyjezdnych opłacamy z własnej kieszeni, a mamy określone środki w budżecie. Przyznaję, że nie tak powinno być to rozwiązane. Na polecenie pani prezes kibice ze Szczecina wejdą za darmo - tłumaczy.

Paryzek 750 biletów (5 procent od 15 tys.) wysłał kurierem do Szczecina, by kibice mogli rozpocząć zapisy. Fani ze Szczecina proszą o więcej miejsc, powołując się na przepis PZPN, który mówi, że jeśli na stadionie jest więcej wydzielonych krzesełek dla przyjezdnych, organizator musi je udostępnić.

- Bazujemy na opinii policji i Urzędu Miejskiego, który wydał nam pozwolenie na imprezę masową na 15 tys. miejsc. Przyjrzę się jednak tej sprawie - zapewnia dyrektor.



KOMENTARZ

Warta swoim działaniem - narzucaniem środków transportu, podnoszeniem cen biletów, niewysłaniem jeszcze wejściówek do Szczecina (kibice muszą mieć je wcześniej, by mieć co rozprowadzać) - chciała utrudnić lub uniemożliwić przyjazd zorganizowanej grupie kibiców ze Szczecina. To wbrew zasadom fair play. Zachowania nie usprawiedliwia ogólnonarodowa atmosfera, która wytworzyła się w ostatnich miesiącach po wybrykach chuliganów. Więcej, jest to działanie nieodpowiedzialne, bo mogło doprowadzić do burd w Poznaniu lub pod obiektem. Fani i tak by przyjechali, ale wściekli. Wartę słusznie w ostatnich tygodniach chwalono za działania marketingowe, ale tematu wizyty szczecińskich fanów na meczu któryś z działaczy ewidentnie nie przemyślał.

Łukasz Kasprzyk





Więcej o: