Sport.pl

Jest szansa na jesienne starty

LEKKOATLETYKA. Przemysław Czerwiński (MKL Szczecin) powoli wraca do zdrowia. Po zabiegu przeprowadzonym w lutym nie ma już śladu, lecz zawodnik za tyczkę chwyci dopiero w sierpniu.
Tyczkarz kontuzję odniósł zimą w trakcie zawodów w Niemczech. Musiał poddać się zabiegowi czyszczenia stawu skokowego oraz rekonstrukcji chrząstki w lewej stopie. Czerwcowe badania wykazały, że operowane miejsce dobrze się zrasta, lecz kilka centymetrów dalej pojawiła się tajemnicza narośl.

- Okazało się, że to nic groźnego, najwidoczniej doszło do naruszenia tego miejsca w trakcie operacji - twierdzi Czerwiński. - Musi minąć jednak trochę czasu zanim mięśnie i stawy wrócą do pełnej sprawności.

Zawodnik w niedzielę rozpoczyna 17-dniowe zgrupowanie we włoskiej Formii.

- Nie biorę jednak ze sobą tyczek, na nie przyjdzie czas w sierpniu czy we wrześniu - mówi. - Z trenerem Wiaczesławem Kaliniczenko ustaliliśmy, że nie będziemy na razie się śpieszyć. Możliwe, że pod koniec sezonu letniego wezmę udział w zawodach pokazowych, jednak głównie nastawiam się na starty zimowe. Wtedy chcę na dobre rozpocząć przygotowania do igrzysk w Londynie.

Więcej o: