Flota Świnoujście lepsza od Lecha Poznań. W piątek w sparingu; jesienią w lidze?

PIŁKA NOŻNA. Lider I ligi w dobrej formie na miesiąc przed pierwszym ważnym meczem wiosny.
Flota pojechała w piątek do Wronek, by zagrać sparingowe spotkanie z Lechem Poznań (wicelider ekstraklasy). Wracała w wybornych humorach. Wygrała 2:1.

Wynik ustalono już do przerwy. Gole dla Floty strzelili Sebastian Olszar (wykorzystał błąd defensywy) i Mateusz Szałek (niedawno wypożyczony z Pogoni pomocnik zdobył gola po indywidualnej akcji). Jedyną bramkę dla poznaniaków uzyskał Rafał Murawski. Po zmianie stron Flota zagrała bardziej defensywnie. Lech przeważał, ale nie zdołał strzelić wyrównującej bramki. Wyspiarze szukali szans po kontrach - najlepsze okazje zmarnowali Charles Nwaogu i Ensar Arifović. Kolejarz grał w ekstraklasowym składzie, a z czołowych zawodników zabrakło w zasadzie tylko Węgra Gergo Lovrencsicsa.

- Cieszymy się ze zwycięstwa z zespołem ekstraklasy. Musi rodzić się w nas duch zwycięstwa i tą drogą podążamy - podkreślał Dominik Nowak, trener .

Dla Floty był to kolejny już mecz z zespołem z elity, w którym podopieczni Nowaka zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. Tydzień temu wyspiarze zremisowali 1:1 z Pogonią i to szczecinianie mieli więcej szczęścia.

- Spokojnie. Wygrana z Lechem nie oznacza, że przeciwnicy będą się nas bać - dodaje Nowak. - Mam uznanie dla całej drużyny, że po ciężkim treningu w czwartek, tak dobrze się zaprezentowała.

We Wronkach szkoleniowiec nie sprawdzał nowych graczy (z wyjątkiem Konrada Gilewicza, ale młody zawodnik, syn byłego reprezentanta Polski - Radosława - przebywa na testach od dłuższego czasu), ale nie znaczy to, że kadra jest już zamknięta. Klub w dalszym ciągu poszukuje graczy do defensywy. W Świnoujściu jest też gracz z Mali, ale szanse na jego angaż są małe.

Przed świnoujskim zespołem dwa tygodnie treningów na Uznamie, a później obóz w Wiśle. 27 lutego Flota zagra pierwszy mecz ćwierćfinału Pucharu Polski ze Śląskiem we Wrocławiu.

Flota Świnoujście - Lech Poznań 2:1 (2:1)

Bramki. Flota: Olszar (11.), Szałek (27.). Lech: Murawski (12.)

Flota: Kasprzik - Jasiński (46. Fryc), Niewiada, Mysiak, Opałacz, Gilewicz (46. Wrzesień, 89. Kwiatkowski), Szałek (76. Jasiński), Kieruzel (46. Arifović), Olszar (46. Niedziela), Bodziony (46. Śpiączka), Aleksander (46. Nwaogu, 90. Siwiec).

Lech: Komorowski - Ceesay, Wołąkiewicz, Djurdjević, Henriquez, Murawski, Trałka (63. Linetty), Możdżeń, Reiss (75. Kamiński), Tonew, Ślusarski.

Jarosław Dunajko, dyrektor Floty: - To był fajny, wyrównany mecz. Postawiliśmy Lechowi bardzo trudne warunki. Mogliśmy wygrać nawet wyżej, ale trudno. Chłopcy pokazali charakter. I pokazali, że na tę chwilę przygotowań, wyglądają bardzo dobrze.