Flota transferowym królem w zimowej przerwie

Na miesiąc przed rozpoczęciem rundy rewanżowej Flota Świnoujście jest nie tylko liderem pierwszoligowych rozgrywek, ale przewodzi również w wyścigu zbrojeń. Pozyskując siedmiu nowych zawodników, wyraźnie zdystansowała pod tym względem inne drużyny walczące o awans do ekstraklasy
Wyspiarze skompletowali już kadrę na rundę wiosenną. Wczoraj wyjechali na zgrupowanie do Kamienia koło Rybnika, a już dziś sprawdzą swoją formę w starciu z ekstraklasowym GKS Bełchatów (początek o 15).

Analizując wzmocnienia świnoujścian, imponuje nie tylko ich liczba, ale przede wszystkim jakość. Flota zimą zwiększyła swój potencjał w ofensywie, a jednocześnie zabezpieczyła tyły. Pozyskanie Arkadiusza Aleksandra (Sandecja Nowy Sącz) i Charlesa Nwaogu (Arka Gdynia) daje trenerowi Dominikowi Nowakowi dużo więcej wariantów w ataku. Spokój w obronie ma zapewnić podpisanie kontraktu ze stoperem z reprezentacyjną przeszłością - Michałem Stasiakiem (bez klubu). Na wielu pozycjach w defensywie mogą zagrać uniwersalni: Maciej Mysiak (Warta Poznań) i Mateusz Szałek (Pogoń Szczecin). Nazwisko każdego z tych piłkarzy jest dobrze znane kibicom w Polsce.

Dodatkowo zwiększono rywalizację wśród młodzieżowców, pozyskując Konrada Gilewicza (FC STK 1914 Samorin), a dublerem Grzegorza Kasprzika w bramce został Łukasz Kupczanko (Energetyk Gryfino).

Ze Świnoujściem pożegnali się piłkarze, którzy jesienią grali niewiele: Paweł Bielecki (Drawa Drawsko), Daniel Chyła (Okocimski KS Brzesko), Michał Protasewicz (Etyr 1924 Wielkie Tyrnowo), Koba Szalamberidze (Dinamo Batumi), Solomon Mawo i Paweł Waśków (szukają klubu).

Na papierze transfery wyglądają świetnie i Flota jest głównym kandydatem do awansu. Wartość transferów zweryfikuje jednak dopiero boiskowa rzeczywistość. W sparingach wyspiarze radzą sobie obiecująco. W rywalizacji z ekstraklasowymi zespołami pokonali Lecha Poznań (2:1) i zremisowali z Pogonią Szczecin (1:1).

Termalica bez zmian, Cracovia mocniejsza

Jeszcze szybciej niż Flota skład na wiosnę zamknęła Termalica Nieciecza. Trener wicelidera I ligi Kazimierz Moskal w rundzie rewanżowej zaufa tym samym zawodnikom co jesienią. W kadrze doszło tylko do kosmetycznych zmian. Drużynę opuścił wypożyczony z Jagiellonii Białystok Jan Pawłowski, który i tak nie był podstawowym zawodnikiem. W jego miejsce pozyskano Jakuba Wróbla, 20-letniego napastnika Unii Tarnów (w tym sezonie 5 bramek w III lidze).

Silniejsza do rundy rewanżowej przystąpi Cracovia. Pasy pozyskały już solidnego ekstraklasowego napastnika - Michała Zielińskiego (Korona Kielce), a także bułgarskiego skrzydłowego Władisława Romanowa (Botew Wraca). Uniknięto przy tym poważniejszych ubytków kadrowych. Ze znanych piłkarzy wiosną zabraknie tylko Alexandra Suvorova, ale reprezentant Mołdawii od dłuższego czasu nie miał zbyt wysokich notowań u trenera Wojciecha Stawowego. Wszystko wskazuje na to, że w Krakowie zostanie serbski obrońca Milosz Kosanović, mimo że wiele mówiło się o zainteresowaniu nim Crveny Zvezdy Belgrad i Fenerbahce Stambuł.

Dla włodarzy Cracovii priorytetem pozostaje ściągnięcie środkowego obrońcy oraz bramkarza, który mógłby podjąć rywalizację z Krzysztofem Pilarzem. Największym wzmocnieniem byłby z pewnością powrót leczącego od kilku miesięcy kontuzję Saidiego Ntibazonkizy. Burundyjski skrzydłowy jest jednak skonfliktowany z drużyną i nie wiadomo, czy nawet po dojściu do zdrowia znajdzie się dla niego miejsce w składzie.

Pasy 6 lutego wróciły ze zgrupowania z Turcji, a już w najbliższą środę ponownie wyjeżdżają nad Bosfor.

W Zawiszy nowa strategia, a Miedź głośno mówi o awansie

Z czołowych drużyn Zawisza Bydgoszcz ma zdecydowanie najmniej korzystny bilans zimowych przetasowań. Właściciel klubu, Radosław Osuch, pomny doświadczeń z minionych lat, zupełnie zmienił strategię transferową. Bydgoszczanie zazwyczaj byli najaktywniejsi na rynku, ale szeroki skład, pełen znanych nazwisk, nie przekładał się później na boiskowe wyniki. Tym razem postanowiono więc nieco odchudzić kadrę.

Odeszło aż 8 zawodników, z których pięciu bardzo często pojawiało się na boisku. Największe straty to: Adrian Błąd do Zagłębia Lubin i Paweł Zawistowski do Korony Kielce. O wypożyczonego Bartosza Kopacza upomniał się macierzysty Górnik Zabrze, a z Cezarego Stefańczyka (teraz Bogdanka Łęczna) i Błażeja Jankowskiego (Chojniczanka Chojnice) zrezygnowano bez żalu. Warto również wspomnieć o Tomaszu Chałasie, który wylądował w Pogoni i Krzysztofie Hrymowiczu (były piłkarz Floty i Pogoni), który trafił do bułgarskiej ekstraklasy (Etyr 1924 Wielkie Tyrnowo). Mimo tych zmian trener Jurij Szatałow wciąż ma spore pole manewru w ataku, gorzej z defensywą.

Z nowych zawodników kontrakt podpisał do tej pory tylko obrońca Łukasz Nawotczyński, który przez ostatnie pół roku pozostawał bez klubu. Celem na najbliższe tygodnie jest znalezienie klasowego defensywnego pomocnika i uzupełnienie kadry młodzieżą.

Walkę o awans do ekstraklasy otwarcie zapowiada piąta w tabeli Miedź. Doświadczony skład, który jesienią miał do dyspozycji trener Bogusław Baniak, został zimą jeszcze wzmocniony. Legniczanie skorzystali z problemów Warty i ściągnęli z Poznania Grzegorza Bartczaka oraz Artura Marciniaka. Udało się zatrzymać wszystkich kluczowych graczy, w tym młodzieżowca Mateusza Banego (wychowanek Bałtyku Koszalin), którym interesowały się kluby z ekstraklasy.

Szacunek budzą wyniki sparingów legniczan. Miedź zdążyła już wygrać ze Śląskiem Wrocław (4:1) i Lechem Poznań (1:0). Planowana była również bezpośrednia konfrontacja z Flotą, ale szkoleniowcy obu drużyn ostatecznie zrezygnowali z tego sprawdzianu. 17 lutego podopieczni trenera Baniaka wyjadą na obóz do tureckiej Antalyi.

Środek tabeli się wzmacnia, walczący o utrzymanie nie odpuszczają

Rozsądnie na rynku transferowym poczyna sobie Arka Gdynia. Straciła co prawda jednego z najlepszych młodzieżowców w lidze - Juliena Tadrowskiego, ale w zamian wypożyczyła z Pogoni utalentowanego Łukasza Zwolińskiego. Do ekipy trenera Pawła Sikory dołączył też były obrońca Floty - Dawid Kubowicz (ostatnio Górnik Wałbrzych). Kontrakt w ostatnich godzinach podpisał też doświadczony Rafał Grzelak.

Mocniejsza będzie Olimpia Grudziądz, która pozyskała Adama Banasiaka (Widzew Łódź) i Jana Pawłowskiego (Termalica Nieciecza). Dolcan Ząbki sięgnął po Pawła Sasina (ŁKS Łódź) i Bartosza Wiśniewskiego (Sandecja Nowy Sącz), ale będzie musiał sobie radzić bez Roberta Chwastka (Ruch Chorzów).

Wkrótce do gry powinien wkroczyć GKS Katowice, któremu PZPN przed kilkoma dniami zawiesił zakaz transferowy. Wśród piłkarzy z kręgu zainteresowań trenera Rafała Góraka najbardziej znany jest Janusz Gancarczyk (ostatnio bez klubu).

Spore przetasowania w walczącej o utrzymanie Sandecji Nowy Sącz. I to zarówno na boisku, jak i na ławce trenerskiej. Nowym szkoleniowcem zespołu został Mirosław Hajdo, który wiosną będzie miał do dyspozycji zupełnie inną jedenastkę niż jego poprzednik. Odeszło pięciu istotnych graczy z wyborowym snajperem - Arkadiuszem Aleksandrem na czele. W zamian pozyskano ośmiu piłkarzy, z których największą uwagę przyciągają nazwiska ligowców: Pawła Nowaka (Lechia Gdańsk) i Macieja Bębenka (Górnik Zabrze). A podobno to jeszcze nie koniec transferów.

Nie poddają się również drużyny ze strefy spadkowej: Stomil Olsztyn i Okocimski Brzesko. Olsztynianie stracili co prawda najlepszego piłkarza - Litwina Mindaugasa Kalonasa, ale w środku pola ma go zastąpić Grzegorz Lech (Korona Kielce), wracający do klubu, w którym zaczynał karierę. Trwają jeszcze poszukiwania bramkarza w miejsce Tomasza Ptaka (Motor Lublin).

W Brzesku pożegnano 5 piłkarzy, którzy nie mieli wielkiego wpływu na postawę zespołu, a ściągnięto piłkarzy świetnie znanych w naszym regionie: Daniela Chyłę (Flota) i Piotra Komana (Podbeskidzie Bielsko-Biała, wcześniej Pogoń).

Same straty w Warcie, ŁKS i Polonii

Na razie bez większych zmian w Bogdance Łęczna, GKS Tychy i Kolejarzu Stróże. O takim spokoju mogą tylko pomarzyć kibice Warty Poznań, ŁKS Łódź i Polonii Bytom. Ich kluby zmagają się z poważnymi problemami finansowymi, które w pierwszoligowej rzeczywistości często są na porządku dziennym.

Największym zaskoczeniem jest sytuacja Warty. Jeszcze niedawno prezes Izabella Łukomska-Pyżalska snuła przecież plany awansu do ekstraklasy. Tymczasem pod koniec ubiegłego roku, niezadowolona z rezultatów osiąganych przez drużynę, ogłosiła, że firma Family House ograniczy sponsorowanie klubu. Teraz mówi się, że zagrożone jest nawet dokończenie sezonu przez Wartę. O brakujące pieniądze działacze wystąpili do miasta.

Na znaczącą obniżkę płac nie chcieli zgodzić się najlepsi piłkarze i 12 z nich opuściło Poznań. Bez problemu znaleźli już zatrudnienie w klubach ekstraklasy lub czołówki I ligi. Są to m.in.: Wojciech Trochim (Zagłębie Lubin), Łukasz Grzeszczyk, Rafał Kosznik (obaj GKS Bełchatów) i Maciej Mysiak (Flota). Z podstawowych graczy z pola został tylko związany od lat z Wartą - Tomasz Magdziarz.

Do rundy rewanżowej drużynę przygotowuje duet tymczasowych trenerów, niemających żadnego doświadczenia w samodzielnej pracy na tym poziomie: Maciej Borowski i Maciej Tarczyński. Luki w kadrze mają wypełnić piłkarze z Młodej Ekstraklasy lub z niższych lig. Wśród nich testowani są zawodnicy młodzieżowej drużyny Ruchu Chorzów: Michał Kołodziejski (wychowanek Chemika Police) i Hubert Kotus (wychowanek Orła Trzcińsko-Zdrój).

ŁKS od dłuższego czasu boryka się z problemami finansowymi. 6 podstawowych zawodników odeszło już z klubu, a z kolejnymi prowadzone są rozmowy w sprawie rozwiązania kontraktów. W tej grupie znalazł się jeden z symboli klubu - bramkarz Bogusław Wyparło. W dodatku byli piłkarze, którzy nie doczekali się jeszcze uregulowania wszystkich zaległych należności, złożyli skargę do Komisji Dyscyplinarnej PZPN i łodzianom grozi zakaz transferowy.

Do pierwszoligowca pomocną dłoń wyciągnął UKS SMS Łódź. Zapewnił bazę treningową, a jego najzdolniejsi piłkarze mają zostać bezpłatnie wypożyczeni do ŁKS. Drużyna trenuje pod okiem nowego trenera Piotra Zajączkowskiego. Nadzieją dla zasłużonego klubu są ostatnie informacje o nowym właścicielu, który chciałby zainwestować w łódzką drużynę.

Wielkich nadziei na utrzymanie nie mogą mieć w Bytomiu. Polonia przez całą rundę jesienną uzbierała tylko cztery punkty i zamyka ligową tabelę. W dodatku problemów pozasportowych tam nie brakuje. Piłkarze rozpoczęli przygotowania z tygodniowym poślizgiem, dopiero gdy doczekali się obietnic wypłaty części zaległości. Odeszło 9 piłkarzy, a na poważne wzmocnienia trener Jacek Trzeciak nie może liczyć. Na razie testowani są głównie zawodnicy z niższych lig.

Z ciekawą inicjatywą wyszli kibice, którzy rozpoczęli zbiórkę pieniędzy na premię dla piłkarzy Polonii za pierwsze wiosenne zwycięstwo. Jesienią bytomianie nie zaliczyli wygranej.

I liga rundę jesienną zainauguruje 9 marca. Flota na wyjeździe zmierzy się z Olimpią Grudziądz.