Trener Floty: Rewanż będzie równie ciekawy jak dzisiejszy mecz

Sprawa awansu jest otwarta. Gratuluję Śląskowi zwycięstwa, ale my także chcemy grać dalej w Pucharze Polski - komentował Dominik Nowak po przegranej jego drużyny 2:3 ze Śląskiem Wrocław w pierwszym meczu ćwierćfinału Pucharu Polski.
Spotkanie we Wrocławiu świetnie ułożyło się dla Floty i po pierwszych minutach (rzut karny dla gości, czerwona kartka dla bramkarza gospodarzy) wydawało się, że świnoujścianie są w stanie wypracować sobie niezwykle cenną przewagę przed rewanżem. Później Śląsk wrócił do gry i w ostatnich sekundach przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Mimo to trener Nowak był zadowolony ze swoich podopiecznych.

- Muszę pogratulować mojemu zespołowi tego pierwszego spotkania - mówił po ostatnim gwizdku. - Byliśmy drugi raz w tym roku na trawiastym boisku. Zawodnicy muszą się do takich warunków przyzwyczaić. Zabrakło nam pewności w graniu, było sporo niedokładności, ale też sporo ciekawych rozwiązań w grze ofensywnej. Pokazaliśmy dość stabilną grę w przechodzeniu z obrony do ataku.

Szkoleniowiec wyspiarzy przekonywał, że to jeszcze nie koniec emocji, i myślami wybiegał już w przyszłość, do meczu rewanżowego.

- Sprawa awansu jest otwarta. Gratuluję Śląskowi zwycięstwa, ale my także chcemy grać dalej w Pucharze Polski, podobnie jak wrocławianie. Zapraszam do Świnoujścia i myślę, że rewanż będzie równie ciekawy jak dzisiejszy mecz. Mimo ciężkich warunków stworzyliśmy interesujące zawody, a wynik był sprawą otwartą do ostatniej chwili. Szkoda, że sędzia doliczył trzy minuty, a straciliśmy gola w 95. minucie - komentował.

Sprawa awansu rozstrzygnie się nad morzem 13 marca.