Piotr Mandrysz nie chce straszyć Floty

Mandrysz to były szkoleniowiec Pogoni. Pracę w szczecińskim klubie stracił po przegranych derbach w Świnoujściu.
Czas na rewanż? Nie. Nie było takowego jesienią w Świnoujściu, więc teraz nie ma co budować wielkiej ideologii. Na pewno jednak trener chciałby poczuć smak wygranej z Flotą, bo pracując w Pogoni, nie miał ku temu okazji.

Szkoleniowiec obowiązkowo oglądał występ wyspiarzy w środowym meczu ze Śląskiem.

- Flota nie prezentowała się tak jak jesienią - mówi w wywiadzie dla serwisu Floty Mandrysz. - Wyraźnie ustępowała Śląskowi. Pierwsze spotkanie ćwierćfinałowe, które Flota przegrała we Wrocławiu, okazało się kluczowe dla losów rywalizacji.

Trener GKS zdradza też, skąd się biorą ostatnie sukcesy tego zespołu (remis z Zawiszą Bydgoszcz, wygrana z Termaliką Nieciecza).

- Nie wymaga się od nas cudów. My walczymy o spokojne utrzymanie i komfort grania. Nie chcę teraz straszyć Floty. Za nami tylko trzy mecze, na dodatek w skrajnie rozmaitych warunkach - mówi. - Nie wiem, jak wyglądają obecnie szanse Floty w walce o awans. Więcej będę mógł powiedzieć po sobotnim meczu.