Flota wygrała z Termalicą, ale nie zagra w ekstraklasie

Piłkarze Floty Świnoujście w ostatniej kolejce pokonali co prawda Termalicę Nieciecza 4:1, ale punkty stracone we wcześniejszych meczach sprawiły, że wyspiarze musieli zadowolić się 4. miejscem na koniec sezonu. Do awansu zabrakło jednego punktu
Flota stała w sobotę przed bardzo trudnym zadaniem. By historyczny awans stał się faktem, wyspiarze musieli wygrać pięcioma bramkami z Termalicą i liczyć na potknięcie Cracovii w meczu z Miedzią Legnica. Krakowianie jednak bardzo szybko i brutalnie zweryfikowali marzenia największych optymistów wśród świnoujskich kibiców. Już w 3. minucie Cracovia prowadziła po karnym egzekwowanym przez Vladimira Boljevicia, a dwadzieścia minut później Czarnogórzec dołożył drugie trafienie z jedenastki.

Tym samym ekstraklasa odjechała wyspiarzom. Zresztą w tym czasie sama Flota zrobiła niewiele, by przybliżyć się do awansu. Nie rzuciła się do huraganowych ataków. Grała wolno i schematycznie. W 23. minucie powinna jednak prowadzić. Arkadiusz Aleksander ładnie dograł do Charlesa Nwaogu, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Sebastianem Nowakiem. Nigeryjczyk chyba niepotrzebnie próbował jednak mijać bramkarza gości i zaprzepaścił doskonałą okazję.

W podobnej sytuacji po drugiej stronie boiska znalazł się chwilę później Emil Drozdowicz, ale snajper Termaliki przegrał pojedynek z Grzegorzem Kasprzikiem. Bramkarz Floty nie miał już jednak szans po uderzeniu głową Andrzeja Rybskiego, który wykorzystał dośrodkowanie Karola Piątka.

Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy Flota zdołała doprowadzić do wyrównania. Sebastian Olszar wypuścił Christiana Nnamaniego, a ten z zimną krwią wykorzystał sytuację oko w oko z Nowakiem.

Po przerwie na boisko wróciła zupełnie inna, duża lepsza, Flota. To gospodarze od jej pierwszych sekund dyktowali warunki. Groźnie z wolnego uderzał Mateusz Szałek, a efektownymi nożycami bramkarza gości próbował zaskoczyć Nwaogu. Termalica broniła się jednak skutecznie i szczęśliwie. Ale do czasu. W 57. Olszar precyzyjnie wykończył podanie Nnamaniego i Flota wyszła na prowadzenie.

Bramka wyraźnie dodała animuszu miejscowym. To oni grali z większym rozmachem, raz po raz przedzierając się w pole karne rywali. Stworzyli sobie chyba najwięcej okazji do strzelenia bramki ze wszystkich meczów tego sezonu. Pięknego gola mógł zdobyć Olszar, ale piłka po jego strzale wolejem minimalnie minęła bramkę gości. Precyzyjniej przymierzył w 85. minucie Bartosz Śpiączka. Pomocnik wprowadzony na boisko w drugiej połowie sprytnie wykorzystał dokładne dośrodkowanie innego rezerwowego - Krzysztofa Bodzionego. A już w doliczonym czasie do siatki gości trafił jeszcze Stasiak.

To był gwóźdź do trumny Termaliki, która w drugiej połowie w niczym nie przypominała drużyny walczącej o awans. Przegrała i pogrzebała swoje marzenia o ekstraklasie. W elicie zagrają za rok Zawisza Bydgoszcz i Cracovia.

Flota Świnoujście - Termalica Nieciecza 4:1 (1:1)

Bramki. Flota: Nnamani (45.) Olszar (57.) Śpiączka (84.). Stasiak (90.). Termalica: Rybski (34.).

Flota: Kasprzik - Fryc, Stasiak, Zalepa, Jasiński (60. Niedziela), Nnamani (76. Śpiączka), Niewiada, Szałek (60. Bodziony), Olszar, Aleksander, Nwaogu.

Termalica: Nowak - Piątek, Nalepa, Czerwiński, Pielorz, Ceglarz (74. Pawlusiński), Pleva, Horvath, Rybski, Jarecki, Drozdowicz (62. Sobczak).

Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków)

Widzów: 1500.