Flota Świnoujście przegrywa w Grudziądzu

I LIGA PIŁKARSKA. Koniec dobrej, ale krótkiej serii zwycięstw wyspiarzy.
Wygrane budują pozytywną atmosferę w zespole - to wiadomo nie od dziś. Flota wygrała dwa ostatnie mecze, więc na spotkanie wyjazdowe z Olimpią Grudziądz jechała z nadzieją na podtrzymanie serii lub przedłużenie serii spotkań bez porażki. Jednym słowem - celem minimum miał być remis. Gości mobilizował fakt, że zagrają ze swoim "wiosennym" trenerem Tomaszem Kafarskim. Szkoleniowiec z Flotą nie awansował do ekstraklasy, latem przeniósł się do bardziej ambitnej i ułożonej organizacyjnie Olimpii, ale za sobą pozostawił dobrą opinię zawodników.

Na zapowiedziach o dobrym występie, niestety, się skończyło. Wyspiarze nie potrafili mocniej zagrozić gospodarzom, którzy od początku do końca mieli mecz pod kontrolą. Flota dość długo skutecznie się broniła i gdyby nie straciła bramki tuż przed przerwą, może i zrealizowałaby swój cel. Tyle że raz nie upilnowała Macieja Rogalskiego (brata Maksymiliana, piłkarza Pogoni) i ten główką pokonał Szymona Gąsińskiego.

W drugiej połowie nie nastąpił szturm wyspiarzy (groźniej było po główkach Sebastiana Zalepy, ale Bartosz Fabiniak zachował czyste konto). Za to Olimpia po kwadransie podwyższyła i bez większego wysiłku wygrała czwarty mecz z rzędu. Goście, nawet grając ostatnie 10 minut z przewagą zawodnika, nie stworzyli sobie bramkowej okazji.

Olimpia Grudziądz - Flota Świnoujście 2:0 (1:0)

Bramki: Rogalski (39.), Smoliński (62.)

Flota: Gąsiński - Szałek, Stasiak Ż, Zalepa Ż, Opałacz, Mokwa, Ekwueme Ż, Bodziony, Kieruzel (67. Niewiada), Grzelak (85. Kolendowicz), Śpiączka (61. Nwaogu).

W najbliższej kolejce rywalem Floty będzie Termalica Nieciecza (5 października o godz. 15.30).