Flota - Termalica: mecz przegranych na remis

Świnoujścianie mogą być umiarkowanie zadowoleni, bo to goście mieli więcej bramkowych okazji, w tym rzut karny.
Jedenastkę w pierwszej połowie zmarnował Andrzej Rybski. Szymon Gąsiński wyczuł jego intencję i obronił skórę Marka Niewiady, który faulował w polu karnym.

Przewaga gości do przerwy zmusiła zmiany w składzie Floty. Trener Bogusław Baniak zdecydował się wpuścić na boisko Charlesa Nwaogu i Christiana Nnamaniego. A że już wcześniej na boisku był Martins Ekwueme, to po boisku biegało trzech wyspiarzy z Nigerii. To pierwszy taki przypadek w historii.

Nwaogu bardzo szybko mógł zapracować na tytuł bohatera meczu. Zaraz po przerwie 'ukradł' piłkę obrońcy Termaliki i wychodził na pozycję sam na sam. Tyle że pod nogami została mu piłka i defensorzy naprawili błąd. Po paru minutach Nigeryjczyk trafił do siatki, ale sędziowie dopatrzyli się spalonego.

Czym bliżej końca meczu, tym mniej było bramkowych okazji. Zespoły chciały, atakowały, ale brakowało umiejętności i tego ostatniego podania. Mimo doliczonych 6 minut żadna z drużyn nie zdobyła zwycięskiego gola.

Flota i Termalica w poprzednim sezonie mocno liczyły się w walce o awans, ale na finiszu dały się wyprzedzić Zawiszy i Cracovii. W tych rozgrywkach już nie są tak mocne, choć niecieczanie skompletowali latem mocny skład, a trenerem został tam znany Duszan Radolsky. Remis oznacza, że zespoły pozostaną w środku tabeli.

Flota Świnoujście - Termalica Nieciecza 0:0

Flota: Gąsiński - Jasiński, Zalepa, Niewiada, Opałacz Ż, Wrzesień Ż (79. Mokwa), Mysiak, Bodziony, Ekwueme Ż, Grzelak (46. Nnamani), Śpiączka (46. Nwaogu).