Flota miała optyczną przewagę, ale przegrała z Arką

I LIGA PIŁKARSKA. W meczu dwóch niepokonanych wiosną drużyn Flota Świnoujście uległa Arce Gdynia 0:1. Złotą bramkę dla gości zdobył Bartosz Ślusarski.
Flota wybiegła na boisko osłabiona brakiem dwóch obrońców: kontuzjowanego Michała Stasiaka i pauzującego za kartki Radosława Jasińskiego. Na prawą obronę z konieczności cofnięty został 21-letni skrzydłowy Tomasz Mokwa. Po raz pierwszy od bardzo dawna w wyjściowym składzie świnoujścian znalazło się miejsce dla dwóch młodzieżowców. Na pozycję w środku pola za Krzysztofa Bodzionego wskoczył bowiem debiutujący w I lidze Jakub Pułka.

Były pomocnik rezerw Wisły Kraków grał jednak pasywnie, rzadko pokazywał się kolegom i na drugą połowę już nie wyszedł. Dużo lepiej w drugiej linii spisywał się Rafał Grzelak. W tej rundzie trener Bogusław Baniak przesunął go ze skrzydła do środka pomocy i pierwsze wiosenne mecze potwierdziły, że to dobry pomysł. Grzelak w sobotę był niemal wszędzie i chętnie brał na siebie ciężar rozgrywania piłki. To w dużej mierze jego zasługa, że Flota od pierwszych minut prowadziła grę.

Świnoujścianie mieli inicjatywę, a od 9. minuty mogli wygrywać. Marek Niewiada trafił do siatki, ale arbiter Piotr Lasyk uznał, że składając się do strzału głową, faulował obrońcę gdynian. Wcześniej dobrą okazje zmarnował Robert Kolendowicz, który chyba nie spodziewał się, że piłka przejdzie wszystkich defensorów i spadnie tuż przed nim.

Arka groźna była po kontrach. Jedną z nich zmarnował Bartosz Ślusarki. Były napastnik Lecha drugiej dogodnej sytuacji już jednak nie zepsuł. W 37. minucie najlepszy w szeregach przyjezdnych Mateusz Szwoch miał bardzo dużo swobody na prawym skrzydle. Dograł wzdłuż bramki, a tam czekał już na piłkę Ślusarski.

Po zmianie stron Flota osiągnęła dużą przewagę, spychając gości do obrony. Świnoujścianie zostawili na boisku sporo zdrowia, ale ich gra dobrze wyglądała tylko do 30. metra przed bramką Arki. Później brakowało pomysłu, dokładnego ostatniego dogrania lub finalizacji akcji. Wystarczy powiedzieć, że wyspiarze oddali w drugiej połowie tylko dwa celne strzały. Żaden z nich nie przyniósł poważnego zagrożenia.

Trener Baniak na ostatnie 20 minut posłał do boju drugiego napastnika - Petra Hoska - ale nie dało to spodziewanego rezultatu. Arka zadowolona z minimalnego prowadzenia ograniczała się do obrony, a wyspiarze nie potrafili sforsować ich defensywy.

Za tydzień Flota zagra na wyjeździe z Energetykiem, ROW Rybnik.

Flota Świnoujście - Arka Gdynia 0:1 (0:1)

Bramka: Ślusarski (37. - asysta Szwoch)

Flota: Brljak - Mokwa, Kieruzel, Gusocenko, Opałacz, Śpiączka (81. Kamiński), Niewiada Ż, Pułka (46. Bodziony), Grzelak, Kolendowicz (72. Hosek), Arifović.

Arka: Miszczuk - Cienciała, Juraszek Ż, Sobieraj, Radzewicz, Budka (84. Kowalski), Pruchnik (90. Cichocki), Szwoch, Tomasik, Ślusarski, Aleksander (70. Marcus).

Sędziował: Piotr Lasyk (Bytom)