Czy długi Floty Świnoujście będzie prześwietlał prokurator?

Kolejne starcie nowego zarządu Floty ze starym. Jak to wpłynie na postawę zespołu w Niecieczy?
Nadal nie ma spokoju we Flocie. Stary zarząd latami nieudolnie poszukiwał sponsorów i w tej materii nie mógł pochwalić się choćby średnimi sukcesami. Gdy więc inwestora znalazło miasto - a klub go odrzucił, to nad Flotą zebrały się czarne chmury. Radni odmówili dofinansowania stowarzyszenia, a zarząd nie widząc innego rozwiązania - finalizował sprzedaż sekcji piłkarskiej do Rzeszowa.

Na taki handel nie zgodził się PZPN i umowa sprzedaży nie weszła w życie. Klub pozostał z 1,1 mln zł długu. Ponad miesiąc temu odbyły się wybory nowych władz. Starych działaczy odsunięto od władzy, ale ci nie chcieli tylko obserwować rozwoju wydarzeń. Złożyli wniosek do sądu o ogłoszenie upadłości Floty. Nowy zarząd mógł wniosek wycofać i jednocześnie przejąć na siebie spłatę zobowiązań. Może też poczekać, aż sąd wyznaczy syndyka upadłościowego i ten zacznie rozmawiać z wierzycielami.

Póki co wniosek w sądzie czeka na rozpatrzenie, a nowy zarząd rozmawia z inwestorem, który jest zainteresowany pomocą i finansowaniem Floty. Jednocześnie Flota składa wniosek do prokuratury o analizę działalności poprzednich władz.

"Zarząd Klubu MKS Flota Świnoujście informuje, iż po dokonaniu analizy audytu finansów klubu przez firmę PRONET na zlecenie Władz Miasta postanawia o złożeniu dokumentu w całości do Prokuratury Rejonowej w Świnoujściu celem dokonania oceny zgodności z prawem działalności poprzednich Władz Klubu" - czytamy w oświadczeniu zarządu Floty.

Jedno jest pewne - sprawa tak szybko nie zostanie rozwiązana. Za kilka dni aktualni sternicy Floty chcą przedstawić swoją ocenę sytuacji i podjętych działań. Mało wskazuje na to, by Flota chciała spłacać w całości stare zobowiązania, szczególnie wobec poprzednich władz.

W niedzielę wyspiarze zagrają w Niecieczy z liderem - Termalicą. Początek spotkania o 12.15.