Flota chce zatrzymać liderów, ale z decyzjami musi się wstrzymać

I LIGA PIŁKARSKA. Sternicy świnoujskiego klubu nadal starają się przekonać władze miasta do współpracy i finansowego wsparcia. Jeśli to im się uda - zespół przystąpi do rundy wiosennej.
Działacze rozmawiają też z potencjalnymi sponsorami, ale jeszcze bez efektów. Kluczowe są jednak rozmowy z miastem, które w ostatnich latach finansowało Flotę na poziomie 2,5 miliona złotych rocznie.

- Przed nami wiele gorących dni i rozmów. Niewiele teraz mogę powiedzieć więcej - przyznaje Michał Protasewicz, dyrektor sportowy Floty.

Piłkarze i szkoleniowcy też czekają, choć nie wszyscy. Bez względu na zapadające decyzje trener Tomasz Kafarski zrezygnował z obcokrajowców: Ensara Arifovicia (zakończył karierę), Nenada Ericia i Tomasa Gusocenko. Chorwat i Litwin wrócili do domów. Z klubem pożegnał się też Sebastian Zalepa. Rosły obrońca związał się już z pierwszoligową Olimpią Grudziądz. Kto jeszcze odejdzie?

- Nie mam takich sygnałów. Możliwe, że nikt więcej - mówi Protasewicz.

W Świnoujściu chcą pozostać też piłkarze, którym skończyły się umowy: Sebastian Olszar, Sebastian Kamiński i Darko Brljak. Wszyscy są podstawowymi zawodnikami.

- Rozmawialiśmy, chętnie przedłużymy umowy, ale jeszcze musieliśmy się wstrzymać - twierdzi dyrektor.

Podobnie jest z możliwymi wzmocnieniami (uzupełnieniami) składu.

Znany jest za to plan przygotowań. Na ochotników Kafarski będzie czekał 3 stycznia w Słupsku, gdzie zostanie rozegrany turniej Amber Cup, a początek wspólnych zajęć 12 stycznia. Przez kilka tygodni zespół ma pracować w Świnoujściu i rozgrywać sparingi z lokalnymi przeciwnikami, a 20 lutego rozpocznie się obóz w Wałbrzychu.

7 marca początek wiosny w I lidze. Do Świnoujścia przyjedzie Zalepa i jego Olimpia.