Sport.pl

Flota w San Pedro. Ma kogo podglądać w ośrodku Pinatar Arenie

I LIGA PIŁKARSKA. Od kilku dni wyspiarze są na obozie w Hiszpanii. Gdy ogłosili sparingpartnerów, pozazdrościć im mogła Legia, Lech czy nawet Pogoń. Ale rzeczywistość będzie bardziej ziemska.
Szachtar Donieck, Dinamo Zabrzeg - mistrzowie Ukrainy i Chorwacji. Do tego silni przeciwnicy z Norwegii i Szwecji - wydawało się, że świnoujścianie wygrali lot w kosmos. Z zapowiedzi nic nie pozostało. W poniedziałek klub ogłosił nowy terminarz testów:

3 lutego, godz. 20.30 Pinatar (miejscowy klub amatorski)

4 lutego, godz. 11.30 Torpedo Moskwa

5 lutego, godz. 17 La Hoya Lorca C.F (III liga hiszpańska, były klub Radosława Wiśniewskiego, którego Flota testowała pół roku temu i nie zaakceptowała)

7 lutego, godz. 12 Shanghai Greenland Shenhua (Chiny).

Towarzyskie spotkania z Rosjanami i Chińczykami zapowiadają się najciekawiej, ale i tak nie tak atrakcyjnie, jak sygnalizowane mecze z Szachtarem czy Dinamo. Ci przeciwnicy faktycznie przebywają w okolicach na obozie, korzystają z ośrodka Pinatar Arena (podobnie jak np. CSKA Moskwa), ale na propozycję sparingów nie przystali.

Nie zmienia to jednak faktu, że piłkarze Floty i tak są szczęściarzami zimy, bo klub znalazł inwestora z Izraela, który opłaca ich pobyt na zgrupowaniu w San Pedro (okolice Murcii, nad samym morzem) i chce finansować występy w kolejnych miesiącach i latach. Gdyby nie tajemniczy wciąż inwestor, drużyna nie przystąpiłaby do wiosennych rozgrywek (ruszą w pierwszy weekend marca).

Nie wiemy, ilu piłkarzy przebywa na obozie, kto jest testowany przez sztab trenerski. Jest to jeszcze trzymane w tajemnicy. Wiemy, że piłkarze są zadowoleni z warunków treningowo-hotelowych, mają już za sobą m.in. rowerową wycieczkę.

W Hiszpanii humory dopisują, a w Świnoujściu trwa stan oczekiwania. Radni miasta sygnalizują, że chcą pomóc Flocie, ale brakuje konkretów.

- A czas ucieka. Powstała taka kwadratura koła. Inwestor chce zaangażować duże pieniądze w klub, ale oczekuje od władz miasta dopasowania stadionu do warunków licencyjnych, czyli zainstalowania oświetlenia i monitoringu. A prezydent decyzję odkłada, a najlepiej chciałby inwestycję opłacić w przyszłym roku. Bez zaangażowania miasta, które musi rozpocząć procedury przetargowe związane z instalacją oświetlenia, licencji nie otrzymamy - mówi Małgorzata Dorosz, prezes Floty.

Jeśli władze Świnoujścia zaakceptują modernizację obiektu, ale faktycznie będą ją przekładać na wiosnę 2016 r., to Flocie będą groziły występy na stadionie w Szczecinie. Sternicy klubu próbują nakłonić miasto do decyzji, zwiększenia tempa. W tym tygodniu mają znów rozmawiać z radnymi i zarządem Świnoujścia.