Sport.pl

Flota nie dokończyła sparingu z Rosjanami i nie dlatego, że wysoko przegrywała

Trener Wyspiarzy Tudor Florin-Laurentiu był tak wściekły na arbitra spotkania, że po kolejnym ostrym wejściu gracza Torpedo Moskwa nakazał podopiecznym zejście do szatni.
Flota Świnoujście w Hiszpanii szykuje się do wiosennych spotkań w I lidze piłkarskiej. Niewiele znamy konkretów dotyczących składu zespołu czy liczby testowanych graczy. Wiemy jedynie, że w San Pedro jest przedstawiciel grupy biznesmenów z Izraela, którzy są zainteresowani finansową pomocą Flocie i dzięki ich zaangażowaniu finansowemu drużyna szykuje się do spotkań właśnie w okolicach Murcii.

Zespół ze Świnoujścia ma za sobą dwa pierwsze sparingi. W pierwszym pokonał amatorski zespół FC Pinatar (IV liga hiszpańska), w którym prawdopodobnie grają juniorzy z ośrodka Pinatar, w gdzie Wyspiarze trenują, lub tamtejsi pracownicy. Flota wygrała 3:1 (0:1), a bramki dla niej strzelali Raphael Stenescu, Dawid Kubowicz i Charles Nwaogu.

Rumun Stanescu jest testowany przez Flotę. Jako junior zapowiadał się na tyle dobrze, że w wieku 17 lat zadebiutował w pierwszym zespole Dinama Bukareszt. Szybko też dorobił się przydomku Xavi, bo stylem gry przypominał wielkiego hiszpańskiego pomocnika. Jego kariera mocno jednak wyhamowała, a w ostatnim półroczu nie grał wcale.

W drugim towarzyskim spotkaniu rywal już był zdecydowanie lepszy - 13. zespół ekstraklasy Rosji Torpedo Moskwa.

- Mieliśmy trzy świetne okazje, ale nie chciało wpaść. Rywale mieli więcej szczęścia - mówi Łukasz Sołowiej, obrońca Floty.

Mecz trwał 85 minut. Po kolejnym faulu rywali - Laurentiu nakazał swoim graczom opuszczenie boiska. W czwartek i sobotę kolejne towarzyskie mecze.