Sport.pl

Tomasz Kafarski spróbuje uratować I ligę kosztem... Floty

Były szkoleniowiec Floty Świnoujście został w poniedziałek trenerem Bytovii Bytów.
W czterech wiosennych meczach Bytovia zanotowała dwa remisy i dwie porażki. Zarząd klubu nie wytrzymał i zdymisjonował Pawła Janasa, byłego selekcjonera reprezentacji Polski. Janas pozostawił zespół na 15. miejscu, które oznacza konieczność baraży z drugoligowcem o uratowanie I ligi.

W miejsce Janasa zatrudniono Tomasza Kafarskiego, który jeszcze jesienią pracował we Flocie Świnoujście. I to była jego druga przygoda z Wyspiarzami. Pierwsza - nie zakończyła się awansem do ekstraklasy, druga - uratowaniem zespołu przed spadkiem, a później udanymi jesiennymi występami.

Kafarski stracił posadę w Świnoujściu, bo izraelski inwestor, który miał zainwestować w klub, postanowił zatrudnić rumuńskich trenerów. Skończyło się to skandalem, bo Flotę posądzono o ustawianie wyników sparingów, co miało przynosić korzyści tym, co obstawili te wyniki u bukmacherów. Klub szybko pożegnał Rumunów, inwestor wyjechał, a Flotę próbuje uratować Jerzy Woźniak. Biznesmen z Wrocławia na trenera namaścił Romualda Szukiełowicza.

Jesienią Flota zremisowała w Bytowie 1:1. Rewanż - pod koniec maja w Świnoujściu. Po 23 kolejkach 10. w tabeli Flota ma 7 punktów przewagi nad Bytovią.