Sport.pl

Flota ma zagrać z Widzewem i złożyła wniosek o licencję na nowy sezon

I LIGA PIŁKARSKA. Ultimatum Jerzego Woźniaka przyspieszyło rozmowy sterników dwóch Flot - spółki i stowarzyszenia.
Woźniak zagroził, że jeśli w środę stowarzyszenie nie podpisze umowy ze spółką - to on wycofa się z finansowania klubu. Jednym słowem - stowarzyszeniu pozostałoby wycofanie drużyny z I ligi oraz walka w salach sądowych o uniknięcie odszkodowania do Woźniaka. Ten straszył procesem o wyłudzenie pieniędzy.

W środę Flota przedstawiła lakoniczny komunikat: "Trwa sporządzanie ostatnich dokumentów licencyjnych wspólnym wysiłkiem prezesów Aleksandry Piotrowskiej i Małgorzaty Dorosz oraz kilku osób pomagających. Dziś wniosek wraz z załącznikami zostanie wysłany do PZPN. Najbliższy mecz z Widzewem Łódź odbędzie się w planowanym terminie, tj. w sobotę 18 kwietnia 2015 o godzinie 16.00."

Czemu to tak długo trwa, czemu powoduje aż takie emocje? Flota występuje w I lidze na licencji stowarzyszenia MKS Flota, które nie ma środków finansowych na funkcjonowanie. Te przekazuje Jerzy Woźniak, biznesem z Wrocławia. Woźniak założył nawet spółkę (MKS Flota), która ma przejąć od stowarzyszenia zespół. Ale również z długami - podkreśla stowarzyszenie.

W następnym tygodniu może dojść do kolejnej rozprawy sądowej w sprawie o ogłoszenie upadłości klubu. Jeśli spółka Woźniaka nie przedstawi umów z wierzycielami - sąd może ogłosić upadłość likwidacyjną. Porozumienie dwóch Flot - może jednak oznaczać, że klub zacznie wychodzić na "łagodniejszy zakręt", bo do "prostej" to jeszcze daleka droga.