Sport.pl

Pogoń - Gryf W. 2:0. Skuteczność jeszcze przyjdzie [DUŻO ZDJĘĆ]

EKSTRAKLASA PIŁKARSKA. Gole wejherowianom strzelali Donald Djousse i Radosław Wiśniewski.
Pogoń musiała radzić sobie bez Bartosza Fabiniaka, Adama Frączczaka, Sergeja Mosnikowa, Mouhamadou Traore i Łukasza Zwolińskiego, którzy zmagają się z drobnymi urazami i jak zapewnia trener Artur Frączczak, wszyscy szybko powinni wrócić do pracy z całym zespołem.

Nie zagrali już młodzi bracia Conew z Bułgarii, którzy byli sprawdzani na obozie w Gniewinie. Pogoń z nich zrezygnowała. Nie pokazał się też nikt nowy. Wygrana mogła być wyższa, ale np. pewnym problemem jest brak skuteczności. Donald Djousse dogodne sytuacje marnuje wręcz na potęgę. - Kameruńczyk ma największe obciążenie minutowe w grach kontrolnych - zaznacza trener. - Kontuzje "Zwolaka" i Traore wymusiły to, więc w kluczowych sytuacjach może brakować mu dynamiki, szybkości reakcji i koncentracji. Wierzę w niego. Podniesie głowę i zacznie strzelać wtedy, kiedy będzie trzeba.

Jeżeli chodzi o przygotowanie motoryczne, nad którym portowcy głównie pracowali na obozie w Gniewinie, to trener Skowronek już zapowiedział, że zawodników czekają jeszcze ciężkie dni. - Na pewno jeszcze jeden mikrocykl poświęcę na to, żeby obciążenia były takie same, a w niektórych przypadkach nawet wyższe - zapowiada szkoleniowiec. - Organizmy zawodników muszą odpowiednio zaadaptować się do pracy w sezonie. Ostatnie 3 tygodnie przed startem ekstraklasy poświęcimy już jednak na złapanie świeżości.

Zanim ruszy sezon, Pogoń czeka jeszcze pojedynek Pucharu Polski (1 sierpnia). Szczecinianie marzą o dłuższej przygodzie z tymi rozgrywkami. - Chcemy wygrywać i zrobimy wszystko, żeby awansować jak najwyżej. Wszyscy musimy sobie jednak zdawać sprawę z tego, że do ligi zostało mało czasu, a ona jest naszym priorytetem - dodaje trrener.

W czwartek Pogoń zagra sparing z Flotą Świnoujście.

Pogoń Szczecin - Gryf Wejherowo 2:0 (0:0)

Bramki: Djousse (59.), Wiśniewski (82.).

Pogoń (I połowa): Janukiewicz - Hricko, Dąbrowski Ż, Hernani, Pietruszka, Bonin, Rogalski, Edi, Ława, Kolendowicz, Djousse. II połowa: Janukiewicz - Hricko, Radler, Noll, Lewandowski, Budka, Golla, Akahoshi, Szałek, Wiśniewski, Djousse.

Rozmowa ze skrzydłowym Pogoni

Mateusz Brzeźniak: W Gniewinie pracowaliście głównie nad przygotowaniem fizycznym. Czuć w nogach przebiegnięte kilometry?

Adrian Budka: Tak, ale nie ma co narzekać. Nie jest tak źle, żeby mówić o wielkim bólu. Trenowaliśmy ciężko i solidnie, ale z głową.

Mecz z Gryfem pokazał, że drużynie brakuje skuteczności. Nad tym elementem też skupiacie się na treningach?

- W Gniewinie myśleliśmy bardziej o obronie i pressingu, ale od paru dni zaczynamy pracować nad ofensywą. W sparingach faktycznie było wiele niewykorzystanych sytuacji, ale skuteczność jeszcze przyjdzie.

Jedni mówią, żeby wynikami sparingów w ogóle się nie przejmować, inni, że mają znaczenie. Jakie jest pańskie zdanie?

- Sparingi są po to, by trener mógł zobaczyć nas w akcji i przetestować różne warunki gry. Oczywiście dobrze jest każdy mecz wygrać, bo to też jest ważne, ale jeśli się nie uda, a realizujemy swoje założenia, to też nie jest źle.

Sezon coraz bliżej. W jakiej jest pan formie?

- Czuję się nieźle, ale przede mną wciąż dużo pracy, by optymalna forma przyszła na ligę.

Jakim trenerem jest Artur Skowronek i jak układa się wasza współpraca?

- Ogólnie nie lubię oceniać, ale od samego początku trener nakreślił nam swoje reguły prowadzenia zespołu i wydaje mi się, że to wszystko jest poukładane i fajnie funkcjonuje.

Więcej o: