Sport.pl

Pogoń zagra dziś z Legią bez napastników?

T-MOBILE EKSTRAKLASA. Jeśli dziś wygra Legia, wróci na pozycję lidera. Zwycięstwo Pogoni da jej awans na szóstą pozycję w tabeli
Na zakończenie 8. kolejki piłkarskiej ekstraklasy zmierzą się najlepsza obecnie polska drużyna i beniaminek, który w poprzedniej kolejce ograł ówczesnego lidera (Widzew) na jego boisku. Początek meczu w Szczecinie w poniedziałek o godz. 18.30.



Na zdjęciu - poprzednie starcie Pogoni z Legią, mecz w ramach Pucharu Polski w 2010 r. (0:1)

Dzisiejszy mecz będzie oglądać na trybunach komplet widzów - prawie 16 tys. Tyle może obecnie pomieścić sfatygowany stadion Pogoni (za najlepszych lat piłkę nożną oglądało tu do 25 tys. osób, ale dopuszczalną liczbę widzów trzeba było zmniejszyć ze względów bezpieczeństwa).

Rekord frekwencji

W sobotę klub informował, że na poniedziałkowy mecz sprzedał 10,5 tys. biletów, co już było na Pogoni tegorocznym rekordem. A trzeba pamiętać, że do Szczecina wybiera się też spora liczba kibiców z Warszawy. Fani Legii nie będą siedzieć podczas meczu w "klatce" dla przyjezdnych, tylko "na młynie" razem z pogoniarzami - kibiców obu klubów łączy bowiem wieloletnia przyjaźń.

Legioniści są - obok Górnika Zabrze - jedną z dwóch drużyn, które w tym sezonie jeszcze nie przegrały meczu w lidze. W poprzedniej kolejce Legia przed własną publicznością pokonała Wisłę Kraków 2:1 i wobec porażki Widzewa Łódź z Pogonią wskoczyła na fotel lidera.

Tak się wygrywa w Łodzi. ZDJĘCIA z meczu Widzew - Pogoń



Trenerzy o rywalach

Potencjał sportowy Legii i Pogoni jest teoretycznie nieporównywalny.

- Legia jest zdecydowanie najlepszym zespołem w naszej lidze - uważa trener portowców Artur Skowronek. - W mojej opinii to faworyt numer jeden do tytułu mistrza Polski.

A co o Pogoni myśli trener Legii Jan Urban? Twierdzi, że "gra na euforii i dobrej atmosferze" po awansie.

Kto nie zagra

Lider do Szczecina przyjedzie osłabiony, bo bez Marka Saganowskiego, Rafała Wolskiego, Michała Efira (kontuzje) oraz Artura Jędrzejczyka (kartki). Pod znakiem zapytania stoją też występy Jakuba Koseckiego i Dicksona Choto. Ale trener Pogoni nie pokłada nadziei w problemach kadrowych gości. - Mają dublerów, którzy gwarantują odpowiednią jakość - przekonuje Skowronek. - Są najlepsi niezależenie od tego, kto wybiegnie na boisko.

Pogoń ma swoje problemy kadrowe. Gospodarze będą musieli radzić sobie bez Bartosza Ławy (dopiero wznawia treningi z zespołem) oraz Donalda Djousse. Ten drugi nabawił się urazu podczas dwutygodniowej przerwy na mecze reprezentacji.

- Kameruńczyk zerwał mięsień czworogłowy - wyjaśnia trener Pogoni. - Jesteśmy jeszcze przed dokładnymi badaniami, ale przerwa może potrwać 2-3 tygodnie.

Superpomoc Pogoni

W szeregach przyjezdnych nie brakuje gwiazd ekstraklasy. Największą jest Daniel Ljuboja, 34-letni Serb, który w swojej bogatej karierze zdobywał bramki na boiskach m.in. Ligue 1 i Bundesligi. Poza nim siłą Legii jest młodzież: Kosecki (22 lata), Michał Kucharczyk (21), Daniel Łukasik (21), Dominik Furman (20) czy Jorge Salnas (Paragwaj, 20).

Jak przeciwko nim zagrają szczecinianie? Uraz Djousse może być dla Skowronka dodatkowym bodźcem do ustawienia zespołu w oryginalnej formacji 4-6-0. To już sprawdzony patent. Grając bez nominalnego napastnika, Pogoń ograła ostatnio na wyjeździe Widzew. Kontuzja Djousse i słaba forma Mouhamadou Traore mogą przekonać trenera do powtórzenia manewru sprzed dwóch tygodni. - Staramy się dobierać zestawienie personalne i ustawienie taktyczne pod konkretnego przeciwnika - tłumaczy Skowronek. - Na Widzewie model 4-6-0 zdał egzamin i możliwe, że na Legię też tak wyjdziemy.

Bartosz Ława: Legii odmówiłem dwa razy



Pogoń liczy na zwycięstwo. - Dla nas to mecz jak każdy inny, z tym że gramy z liderem - mówi pomocnik Wojciech Golla. - Mam nadzieję, że tak jak przed dwoma tygodniami zdobędziemy trzy punkty.

Podobnie Skowronek: - Szanujemy siłę rywala, ale my musimy pokazać własną. Oprzemy ją na zdeterminowaniu i dyscyplinie. Przez 90 minut powalczymy o pełną pulę. Mam nadzieję, że przed i po meczu znajdzie się czas na wymianę zdań z trenerem Urbanem, którego bardzo szanuję.

Stadionowe korki

Ostatnie wejściówki na mecz można kupować w poniedziałek od godz. 10 w kasach z tyłu budynku klubowego przy ul. Karłowicza w Szczecinie. Klub przestrzega przed przedmeczowym tłokiem. Apeluje, aby na stadion nie wchodzić w ostatniej chwili. Na bramkach wejściowych będą korki.

Piłkarze zaczną grać o godz. 18.30.

W portalu Gazeta.pl będzie relacja z meczu na żywo.

Więcej o: