Sport.pl

Kolejny Japończyk wzmocni Pogoń?

Na wtorkowym treningu portowców stawił się Takuya Murayama. Prawoskrzydłowy z Japonii przynajmniej przez najbliższe dwa tygodnie będzie obserwowany przez szkoleniowców Pogoni Szczecin.
Poniedziałkowe zajęcia poprowadzili asystenci Artura Skowronka. Pierwszy szkoleniowiec Pogoni przebywa w Płocku na kolejnej sesji kursu upoważniającego do zdobycia licencji trenerskiej UEFA Pro. Z zawodników grających w Bełchatowie na treningu obecny był jedynie Bartosz Ława, który w poniedziałkowym spotkaniu na murawie pojawił się dopiero w doliczonym czasie gry.

Z rezerwowymi ćwiczył za to gracz trzecioligowej Gwardii Koszalin Takuya Murayama. Urodzony 8 sierpnia 1989 r. Japończyk wystąpił w tym sezonie w 13 meczach i zdobył w nich cztery gole. Występującego na pozycji prawoskrzydłowego 23-latka w meczach III ligi oglądali w tym sezonie wiceprezes Pogoni Grzegorz Smolny i pełniący funkcję trenera zespołu Młodej Ekstraklasy oraz klubowego skauta Adam Gołubowski.

- Murayama bardzo swobodnie operuje piłką, jego atutem jest gra jeden na jeden w ofensywie - charakteryzuje pomocnika Gołubowski. - Jest dynamiczny i ma bardzo szybkie nogi. Wyróżnia się naturalną swobodą i techniką. To III liga, ale mamy tam rezerwy i znamy ten poziom. Ten zawodnik robi na nim olbrzymią różnicę. W razie potrzeb mógłby też występować na lewym skrzydle.

Gwardia zgodziła się na testy swojego zawodnika, mimo że koszalinianie zagrają jeszcze jesienią dwa arcyważne spotkania z rezerwami Lechii Gdańsk (lider tabeli) i Energetykiem Gryfino (5. lokata). Murayama będzie trenował w Szczecinie przynajmniej dwa tygodnie, a być może do końca rundy jesiennej. Na mecze gwardzistów ma dojeżdżać. - Duży ukłon dla klubu za zgodę na testy Takuyi - podkreśla menedżer zawodnika Tomasz Drankowski.

W Gwardii występuje jeszcze dwóch rodaków Murayamy i Akahoshiego. Obaj są czołowymi zawodnikami swojego klubu i całej ligi. Kosuke Ikegami, który jest środkowym pomocnikiem, w niedzielę skończył 24 lata. Do Koszalina trafił jako pierwszy z rodaków wiosną tego roku. W poprzedniej rundzie zanotował 10 występów i dwie bramki. W tym sezonie do swojego bilansu dopisał 12 meczów i osiem bramek.

Daisuke Shibusawa to typowy napastnik. 22-latek do Gwardii trafił przed sezonem z niższych lig włoskich. W obecnych rozgrywkach zdobył dziewięć goli w 13 występach. W sumie troje Japończyków strzeliło aż 21 z 28 bramek zdobytych przez Gwardię.

Rodacy Murayamy nie wywarli jednak na przedstawicielach klubu aż tak korzystnego wrażenia jak prawoskrzydłowy. - To fajni zawodnicy na III ligę - zaznacza Gołubowski. - Musimy patrzeć przede wszystkim pod kątem naszych zawodników. Ikegami to typowa "dziesiątka", a my przecież mamy Ediego, Akę i Mosznikowa, a z młodych są Patryk Galoch czy Kajetan Pogorzelczyk. Shibusawa to nie ten typ napastnika, którego szukamy.

Więcej o: