Mikołaj Lebedyński strzelił gola w Holandii. Wróci do Pogoni?

PIŁKA NOŻNA. Roda Kerkrade wygrała w 18. kolejce ligi holenderskiej z Venlo. Duży wkład w ten wynik mieli Polacy.
Lebedyński - były napastnik Pogoni (grał w IV i II lidze, strzelał bramki, ale przeważnie był rezerwowym; w I lidze stracił miejsce w składzie, więc skorzystał z propozycji Rody) pojawił się na boisku w 46. minucie. Po kilku minutach strzelił kontaktowego gola, a przy następnym asystował. Później jego zespół zdobył jeszcze dwie bramki i wygrał 4:2. Dodajmy, że bramkarz Rody - Filip Kurto - obronił rzut karny.

To drugi mecz Lebedyńskiego w Holandii. W poprzednim sezonie zaliczył tam 8 występów i strzelił jednego gola. Najczęściej pojawiał się na boisku jako joker. W tym sezonie jego rola nie uległa zmianie - nadal jest zmiennikiem i coraz częściej się mówi, że zimą może odejść z klubu. Czy wróci do Pogoni? Teoretycznie jest to podstawowa opcja. Lebedyński gra w Holandii na dwuletnim wypożyczeniu, więc Roda musiałaby go wykupić z Pogoni. Samej Pogoni może zależeć na powrocie zawodnika, bo ma problemy z napastnikami z Afryki - Donald Djousse i Mouhamadou Traore zawodzili lub leczyli kontuzje jesienią, a Łukasza Zwolińskiego klub chce wypożyczyć do Arki Gdynia, by się ograł na poziomie I ligi.

Pogoń szuka jednak bardziej znanego napastnika i Lebedyński byłby prawdopodobnie jego zmiennikiem.