Sport.pl

Mateusz Lewandowski: Czasem tracimy naprawdę kuriozalne bramki

Jak ocenić występ Lewandowskiego? Pomocnik z konieczności zmienił na lewej stronie obrony Przemysława Pietruszkę i...
... miał współudział przy drugim golu Lecha. Sytuacja jednak nie jest czytelna. Edi podawał mu piłkę. Z trybun wychodziło, że zrobił to nieporadnie i nastąpił przechwyt, zakończony kontrą i golem Tonewa. Trener Dariusz Wdowczyk stronił od oceny.

- Muszę to przeanalizować dokładnie. Wydawało mi się, że Lewandowski chciał lekko podbić piłkę nad zawodnikiem Lecha, nastąpiło przejęcie. Może trzeba było mocniej wejść w piłkę - zastanawiał się szkoleniowiec.

Sam Lewandowski po meczu też niewiele wniósł do oceny sytuacji.

- Straciliśmy piłkę 70 m od naszej bramki, a to nie jest gol. Czasem tracimy naprawdę kuriozalne bramki - stwierdził piłkarz.

Lewandowski będzie teraz czekał na wieści od lekarzy Pogoni, którzy we wtorek będą badać Przemysława Pietruszkę. Jeśli uraz wykluczy nominalnego obrońcę na dłużej, to... Lewandowski może zostanie pewniakiem do gry na lewej obronie.

- Chcę grać, obojętnie na jakiej pozycji. Wychodzę na boisko i staram się realizować założenia trenera. Jak się czuję w obronie? Trudno na razie o ocenę, ale z każdym meczem będzie lepiej - dodał Mateusz Lewandowski.