Sport.pl

Oceniamy napastników Pogoni: Byli? Jeśli tak, to za rzadko

Jeśli Pogoń chce odegrać poważniejszą rolę w ekstraklasie, błyskawicznie musi wzmocnić atak.
Jeśli nominalni napastnicy strzelają 5 bramek z 29 strzelonych przez zespół, to jest coś nie tak. Jak najskuteczniejsi napastnicy zdobywają po 2 bramki, to naprawdę jest coś nie tak.

Kim Pogoń (nie) groziła?

Donald Djousse (17 meczów/2 gole): OCENA: 2. Przed sezonem typowany do wygrania w kategorii "odkrycie ligi". Jesienią zagrał w 6 meczach, zdobył 2 gole i potem długo leczył kontuzję. Po niej wyglądał beznadziejnie - często brak mu zaangażowania, gubi się w zamysłach taktycznych.

Mouhamadou Traore (9 meczów/1 gol): OCENA: 1. Jeden z najbardziej dziwnych transferów zarządu Pogoni Szczecin. Od początku obarczony był wielkim ryzykiem. Zgodnie z przewidywaniami nie wypalił. Po słabiutkiej rundzie w Szczecinie Traore trafił do Bełchatowa, w barwach którego dołożył 9 meczów bez gola. Po sezonie wróci do Pogoni.

Tomasz Chałas (10 meczów/2 gole): OCENA: 3. Przyszedł zimą z pierwszoligowego Zawiszy, w którym nie zrobił furory. W sparingach nie mógł trafić do siatki, na początku wiosny grał bardzo słabo lub oglądał mecze z ławki bądź trybun. Przebudził się we właściwym momencie, gdy kontuzję barku leczył Djousse. Pokazał, że może być dużo bardziej produktywny od Kameruńczyka. Starał się na boisku, a piłka go szukała.

Ocenił Mateusz Brzeźniak