Grupa Azoty przedłużyła umowę z Pogonią

Pogoń Szczecin nadal będzie współpracować ze swoim najważniejszym sponsorem. Jeden z największych koncernów chemicznych w Europie wspomoże portowców kwotą porównywalną do tej z ubiegłego sezonu.
Oczywiście kwot nikt nie chciał oficjalnie zdradzić, także na różne porównania (spekulacje prasowe) przedstawiciele klubu i firmy (Waldemar Duży) się uśmiechali. Nieoficjalnie mówiło się, że Azoty przekazywały Pogoni ok. 1,5 miliona złotych na sezon. Nowa umowa też będzie obowiązywać rok.

- W dniu piłkarskiego święta, jakim jest dla nas mecz z siedmiokrotnym mistrzem Francji, Olympique Lyon, udało nam się również zakończyć rozmowy o dalszej współpracy z Grupą Azoty - podkreślał z dumą na konferencji prasowej prezes Jarosław Mroczek. - Chcemy dzięki wieloletniej współpracy zbudować solidne fundamenty klubu. I w przyszłości ponownie zagrać z Olympique... Ale już o coś.

Grupa Azoty przewidziała dla szczecińskiego klubu premie w zależności od miejsca zajętego na koniec nadchodzącego sezonu. Wyższe premie będą za miejsca 1.-4., niższe za 4.-8. Za gorsze lokaty dodatkowych środków nie przewidziano.

Rozbudowany został również zarząd Pogoni. Do prezesa Mroczka i wiceprezesa Grzegorza Smolnego dołączyli Waldemar Duży oraz Tomasz Adamczyk (dotychczas dyrektor finansowy Pogoni, związany z firmą EPA).

- Liczymy, że dzięki przekazanym środkom Duma Pomorza stanie się wkrótce dumą całej Polski. Wierzymy, że wspólne budowanie wizerunku zaprocentuje promocją zarówno samego klubu, jak i Grupy Azoty - mówił Duży.

Włodarze klubu zaprezentowali również, jak będzie wyglądała koszulka Pogoni na przyszły sezon. Poniżej logo Grupy Azoty znajdzie się miejsce dla miasta Szczecin. Z koszulek znika Calbud, który w przyszłym sezonie nie będzie wspierał Pogoni.

- W tym roku kryzys na rynku budowlanym jest tak duży, że podjęcie wyzwania sponsorowania klubu byłoby dla Calbudu zbyt trudne - tłumaczył Mroczek. - Obustronna sympatia pozostaje. Zawieszamy naszą współpracę do czasu uspokojenia się sytuacji na rynku.