Maciej Dąbrowski z Pogoni: Możemy pokonać mistrza

Najbardziej doświadczony obrońca Pogoni Szczecin zaliczył w Lubinie występ okraszony specjalną bramką.
Dąbrowski piłkarzem Pogoni jest od roku. Już w zeszłym sezonie pokazał, że potrafi skutecznie walczyć o górne piłki w polu karnym przeciwnika. W Lubinie jego celna główka otworzyła wynik i ustawiła mecz na korzyść Portowców. Zaraz po bramce Dąbrowski skrzyknął kolegów do tzw. kołyski. Ponad miesiąc temu urodziła mu się córeczka Zuzia i to jej został zadedykowany gol.

- Chciałem tę bramkę strzelić, ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze było nasze zwycięstwo. Udało się, wróciliśmy z trzema punktami do Szczecina - mówi Dąbrowski.

Trener Dariusz Wdowczyk poproszony o ocenę występu pary stoperów wystawił im wysokie noty.

- Coraz lepiej się rozumiemy z Wojtkiem, wypadliśmy dobrze, ale możemy zagrać jeszcze lepiej. Zagłębie specjalnie nam nie zagroziło. Najbardziej groźne było przy stałych fragmentach gry i dośrodkowaniach z boku. Zachowaliśmy jednak czyste konto i chcielibyśmy to powtórzyć w najbliższych kolejkach. Są na to szanse - uważa Maciej Dąbrowski.

W kilku sytuacjach lubinianie dochodzili jednak do dobrych okazji. Bramka dla Zagłębia nie padła, ale Portowcy mieli do siebie o to pretensje. Kilka razy wymieniali między sobą uwagi.

- Brakowało jednego zawodnika. Cofnął się jeden z pomocników i później było już wszystko w porządku - tłumaczy lider defensywy.

Pogoń na jeden dzień została liderem rozgrywek. A za tydzień podejmie mistrza i lidera Legię Warszawa, która w sobotę pokonała Widzewa 5:1.

- Nie ma sensu patrzyć teraz w tabelę. Lepiej skupić się na najbliższej przyszłości, czyli na meczu z Legią. Możemy pokonać mistrza - dodaje Maciej Dąbrowski.