Sport.pl

Pogoń od 15 lat czeka na zwycięstwo

Z 91 oficjalnych spotkań z Legią Warszawa Pogoń Szczecin wygrała tylko 13. 11 w lidze i 2 w Pucharze Polski.
Na ligową wygraną portowcy czekają już od 15 lat. Kiedy Pogoń po raz ostatni pokonała legionistów, niektórzy z jej obecnych piłkarzy nie chodzili jeszcze nawet do podstawówki.

- W 1998 roku miałem pięć lat, więc ciężko coś pamiętać z tamtego okresu. Nie trenowałem jeszcze w żadnym klubie, ale piłką na pewno się już bawiłem - mówi Mateusz Lewandowski, obrońca Pogoni.

Ostatni ligowy triumf nad wojskowymi świetnie pamięta natomiast Maciej Stolarczyk. Drugi trener szczecinian w 1998 roku był podstawowym obrońcą Pogoni.

- Pamiętam ten mecz, a zwłaszcza takie charakterystyczne zdjęcie, zrobione chyba przez Marka Biczyka. Przypominam też sobie rzut wolny pośredni przed bramką, kiedy wszyscy atakowaliśmy piłkę. Wygraliśmy wtedy 3:1 po dobrym meczu - wspomina Stolarczyk.

Bramki zdobyli wówczas Robert Sikorski, Robert Dymkowski i samobójczą Cezary Kucharski z Legii.

Od tamtej pory wygrać się nie udało, ale też trzeba pamiętać, że Pogoń kilka sezonów spędziła w niższych ligach i okazja do konfrontacji z Legią była tylko w Pucharze Polski. A w nim, w 2004 roku, szczecinianie wręcz roznieśli stołeczną drużynę. W dwumeczu zwyciężyli dwukrotnie: 3:0 i 3:1. W zeszłym sezonie ekstraklasy padły dokładnie takie same wyniki, ale na korzyść warszawian.

Wszystkim kibicom w pamięć zapadł również mecz ligowy z 2005 roku, gdy przy Twardowskiego skończyło się remisem 2:2. Ozdobą tego spotkania było trafienie Przemysława Kaźmierczaka z Pogoni, które spokojnie może kandydować do miana najpiękniejszej bramki w historii polskiej ligi. Z bliska mógł je obejrzeć trener Dariusz Wdowczyk, który wtedy zasiadał na ławce trenerskiej Legii.