Sport.pl

Pogoń - Legia. Wicelider podejmuje lidera

W sobotę pierwszy w tym sezonie mecz Pogoni na własnym boisku i od razu szykują się wielkie emocje. Do Szczecina przyjeżdża broniąca tytułu mistrzowskiego Legia Warszawa.
Kibice obu klubów od lat są zaprzyjaźni, więc o atmosferę na trybunach można być spokojnym. Frekwencja na spotkaniach z Legią zawsze jest wysoka, a piłkarskie apetyty szczecinian zaostrzyła udana inauguracja portowców (zwycięstwo 2:0 z Zagłębiem Lubin). Od początku tygodnia przed kasami ustawiały się długie kolejki i w sobotę o 20.30 na stadionie przy ulicy Twardowskiego powinno być bardzo głośno.

- Wiadomo, że to jest dodatkowa motywacja. Jestem przyzwyczajony do takiej atmosfery, bo grałem w kadrach młodzieżowych od 15. roku życia i większej presji przy pełnych trybunach nie odczuwam - mówi Mateusz Lewandowski, obrońca Pogoni. - Staram się tak mocno skupić na meczu, że nawet nie słyszę tego, co dzieje się na trybunach. Nie rozpraszam się.

Defensor portowców musi być w sobotę bardzo skoncentrowany, bo rywali na murawie będzie miał nie lada. Marek Saganowski, Wladimer Dwaliszwili czy Jakub Kosecki to tylko niektóre z największych gwiazd Legii. Dużą niewiadomą jest, na jakie zestawienie zdecyduje się trener Jan Urban, który stara się rotować składem, by umiejętnie łączyć rywalizację w polskiej ekstraklasie i w eliminacjach Ligi Mistrzów. Na międzynarodowej arenie warszawianie zdążyli już wyeliminować Walijczyków z The New Saints, a w środę zmierzą się w ramach III rundy z norweskim Molde.

- Legia to klasowa drużyna i mecz z nią będzie dla nas świetnym sprawdzianem dyspozycji. Obojętnie, jakim składem przyjadą, będziemy chcieli powalczyć z nimi o trzy punkty - zapowiada Lewandowski.

W zeszłym sezonie Pogoń dwukrotnie wysoko przegrała ze zmierzającą po tytuł Legią (0:3 i 1:3). W szczecińskim obozie nikt jednak nie wierzy w powtórkę. - Nie obawiamy się Legii, bo to przed meczem byłoby najgorsze, co może być. Będziemy robili wszystko, żeby zwyciężyć - zaznacza Maciej Stolarczyk, drugi trener Pogoni.

Świeży powiew optymizmu przyniósł wyjazdowy mecz z Zagłębiem, w którym szczecinianie prezentowali się bardzo dobrze. Przez ostatni tydzień treningów dyspozycja portowców miała pójść jeszcze w górę.

- Cały czas staramy się eliminować nasze mankamenty i zobaczymy, jaki przyniesie to rezultat w sobotę wieczorem - mówi Stolarczyk.

Sztab szkoleniowy Pogoni większych problemów personalnych nie ma. Nadal kontuzję leczy Hernani, ale pozostali zawodnicy są gotowi do gry. Legia ma dużo szerszą kadrę, ale też więcej piłkarzy zmaga się z urazami. Wykluczony jest występ m.in. Michała Kucharczyka, Inakiego Astiza i Marko Sulera.

Początek meczu na stadionie przy ulicy Twardowskiego w sobotę o 20.30. Transmisja w Canal+ Family.