Takafumi Akahoshi z Pogoni: Straciliśmy koncentrację

Rozgrywający Pogoni w meczu ze Śląskiem Wrocław po raz trzeci w tym sezonie trafił do siatki i jest najlepszym strzelcem szczecińskiego zespołu.
Po ostatnim gwizdku nie był jednak w pełni usatysfakcjonowany ze swojej dyspozycji, bo portowcy mimo wielkiej szansy na zwycięstwo tylko zremisowali 2:2.

- Po mojej bramce i trafieniu Wojciecha Golli prowadziliśmy 2:0. Dlatego nie możemy być zadowoleni z końcowego wyniku - tłumaczył kwaśną minę Akahoshi.

W niedzielne popołudnie kibice na stadionie przy ulicy Twardowskiego oglądali naprawdę ciekawe spotkanie, pełne sytuacji podbramkowych z obu stron. Kilka efektownych akcji pokazał Akahoshi, który jak zawsze najlepiej rozumiał się ze swoim rodakiem - Takuyą Murayamą. Miejscowi fani chcieliby tylko zapomnieć o końcowym kwadransie, gdy ich zespół stracił dwie bramki.

- My też chcemy zapomnieć. W ostatnich minutach chyba straciliśmy koncentrację i może właśnie dlatego nie udało nam się wygrać - zastanawiał się japoński rozgrywający.

Faktem jest, że szczecinianie po raz kolejny zaprezentowali się słabiej po przerwie. Przed tygodniem piłka też wpadła do siatki portowców w drugiej połowie.

- Mecz ze Śląskiem rzeczywiście był podobny do spotkania z Zawiszą Bydgoszcz - mówił Akahoshi. - Teraz jednak myślimy już o następnym meczu, który musimy po prostu wygrać.