Marcin Robak w Pogoni. Piast pogodzony ze stratą

Jeszcze w poniedziałek Robak rozegrał mecz ligowy w barwach Piasta z Zawiszą Bydgoszcz (1:1), a we wtorek finalizowano jego transfer do Pogoni Szczecin.
Odpowiedzialny w szczecińskim klubie za transfery wiceprezes Grzegorz Smolny w poniedziałkowe południe potwierdził zainteresowanie napastnikiem Piasta Gliwice: - We wtorek powinno się wszystko wyjaśnić.

Wtorkowe godziny mijały, a oba kluby milczały.

- Pogoń z nami nie rozmawiała o Marcinie - mówili o poranku przedstawiciele gliwickiego klubu. Przed 16 przyznali jednak, że Robak przenosi się do Szczecina. Pogoń skorzystała z klauzuli w kontrakcie napastnika umożliwiającej jego wykupienie. Piast otrzyma 150 tys. euro.

- To ostatnia prosta, by sfinalizować ten transfer - mówił po 16 Smolny. - Jeszcze nie wszystkie dokumenty są podpisane, ale to kwestia godzin. Marcin w środę ma być w Szczecinie.

Przejście Robaka do Pogoni to jeden z ważniejszych transferów w polskiej ekstraklasie tego lata. Może nawet najważniejszy.

- Spełniamy oczekiwania kibiców i dziennikarzy, którzy narzekali na brak napastnika - stwierdził Smolny. - My również dostrzegaliśmy konieczność wzmocnienia tej pozycji.

Dotychczas Pogoń miała dwóch napastników w kadrze. Cztery pierwsze mecze w wyjściowym składzie zaczynał Tomasz Chałas, ale mimo zwyżkującej dyspozycji - zawodził w dobrych sytuacjach. Jego zmiennikiem był Donald Djousse, tyle że Kameruńczyk pauzował w dwóch ostatnich meczach z powodu czerwonej kartki.

- Chałas grał coraz lepiej i niewiele mu brakowało w meczu ze Śląskiem, by się wstrzelić. Także Donald jest w formie. Obaj nie potrafili dobrze się sprzedać na boisku i stąd konieczność zmian - uważa Smolny.

Marcin Robak ma 31 lat. W polskiej ekstraklasie rozegrał 89 spotkań, strzelił 31 bramek. Strzelił też dwie bramki w obecnych rozgrywkach Ligi Europy, ale Piast odpadł niespodziewanie z Kazachami. Ekstraklasowy dorobek pewnie miałby dużo lepszy, gdyby nie dwa sezony spędzone z Widzewem w I lidze (na zapleczu elity był liderem drużyny). Fiaskiem zakończyła się jego przygoda w tureckich klubach. W Pogoni może być tym graczem, który sfinalizuje większość akcji. Portowcy tworzą dużo sytuacji bramkowych, ale marnowali je. Chwilami pomocnicy woleli wstrzymać atak niż dogrywać do napastników. Wyglądało, jakby brakowało zaufania na murawie. Z Robakiem wzrośnie więc nie tylko wartość szczecińskiego zespołu, ale trener Dariusz Wdowczyk będzie miał więcej opcji gry na boisku.

- Dojście Marcina nie zmieni naszych celów na ten sezon. Nadal chcemy awansować do pierwszej ósemki po rundzie zasadniczej, o niczym więcej nie będziemy mówić. Ufamy, że i Marcin ma podobne plany - dodaje Smolny.

Po sfinalizowaniu umowy (za transfer zapłaci Pogoń i Grupa Azoty) klub raczej zamknie kadrę na rundę jesienną.

- Raczej już nie będziemy się za nikim oglądać i ta kadra faktycznie powinna wystarczyć na jesień. Ale z drugiej strony - jak pojawi się ciekawy gracz, to będziemy go sprawdzać - mówi Grzegorz Smolny.

Robak od czwartku powinien już trenować z Portowcami. Może zadebiutować w sobotnim meczu z Zawiszą Bydgoszcz w 1/16 Pucharu Polski. Warunek jest jeden - działacze Piasta jeszcze przed rozpoczęciem długiego weekendu wydadzą Pogoni wszystkie dokumenty, które potrzebne są do przerejestrowania piłkarza w PZPN.