Michał Koj z Pogoni: Moja gra nie była najlepsza

Młody stoper Pogoni w Szczecinie jest od kilku miesięcy, ale dopiero od letnich przygotowań trenuje z pierwszym zespołem Pogoni Szczecin.
Na debiut w dorosłej drużynie czekał do pucharowego meczu z Zawiszą Bydgoszcz. Jak cały blok defensywny, odpowiada za stracone bramki.

- Nie wykorzystałem szansy - mówił Koj po meczu.

Obrońców trochę usprawiedliwia to, że grali w nowym ustawieniu (trójką stoperów), którego w lidze ostatnio nie praktykowali.

- Na obozie trenowaliśmy taki system kilka razy. Także przed meczem chwilę próbowaliśmy tak się ustawiać, ale jak widać, nie wyszło dobrze. Moja gra też nie była najlepsza - stwierdził najmłodszy ze stoperów.

W przerwie trener Wdowczyk wrócił do gry czwórką obrońców, a Koj został zmieniony.

- Wiem, że muszę się teraz starać podwójnie na treningach i w meczach rezerw, by zapracować na kolejną szansę - dodawał 20-letni Michał Koj.