Sport.pl

Hernani z Pogoni: Nadrabiam zaległości fizyczne

Po godzinie gry z Zawiszą noga się odezwała, ale udało się dograć mecz do końca - mówi brazylijski obrońca Pogoni Szczecin.
Hernani wrócił do gry po prawie dwumiesięcznej przerwie. Trener Wdowczyk zdecydował, że zagra 45 minut w rezerwach (w poprzednią środę). Test wypadł dobrze, więc Brazylijczyk wskoczył do składu na Zawiszę Bydgoszcz zamiast kontuzjowanego Macieja Dąbrowskiego. Ponowny debiut w pierwszej drużynie wypadł średnio - Pogoń przegrała 1:3, a obrońcy popełnili sporo błędów.

- Nie graliśmy słabo, ale nieskutecznie. Wyciągniemy wnioski z błędów w obronie i w lidze będziemy grać lepiej - zapewnia Hernani w rozmowie z pogonszczecin.pl. - Po godzinie gry z Zawiszą noga się odezwała, ale udało się dograć mecz do końca. Wciąż nadrabiam zaległości fizyczne.

Hernani przyznaje, że jest pod wrażeniem występów w obronie Wojciecha Golli, ale nowego konkurenta się nie boi.

- Zespół musi mieć nie 11, ale minimum 18 równorzędnych zawodników - mówi.

Przed nim mecz z Jagiellonią. Czy nastąpi tam przełamanie Portowców, którzy od 4 spotkań nie potrafili wygrać, choć grali całkiem dobrze?

- Musimy dać z siebie nie sto, ale tysiąc procent. Musimy punktować, bo naszym celem jest pierwsza "ósemka" - podkreśla Hernani.