Sport.pl

Pogoń na Lechię znów zmieni parę stoperów?

50 na 50 - takie kierownik Ryszard Mizak daje szanse na występ w niedzielę Hernaniego.
Portowcy trenują od poniedziałku w Szczecinie i szykują się na niedzielne spotkanie z Lechią Gdańsk (godz. 18). Ale nie wszyscy ćwiczą pod okiem sztabu trenerów. Dopiero od czwartku zajęcia z portowcami wznowią młodzieżowcy: Jakub Bąk (w środę zagra w Szczecinie z Włochami), Mateusz Lewandowski i Wojciech Golla (grali we wtorek wieczór w Portugalii). Przez kilka dni poza zespołem był też Marcin Robak, ale reprezentant kraju wrócił już z San Marino i w środę przechodził w Szczecinie odnowę biologiczną.

- Wrócił zdrowy. Nie wiemy, co z młodzieżowcami, ale nie mamy sygnałów, by stało się coś złego - mówi kierownik Mizak.

Nie trenuje z kolegami Hernani. Brazylijski stoper w sparingu z 1.FC Kaiserslautern znów poczuł ból w mięśniu uda. Zmaga się z tym urazem od paru miesięcy - wraca na boisko i kończy grę przedwcześnie. Towarzyski mecz zakończył po 35 minutach.

- 50 na 50 - ocenia szanse na grę Hernaniego Mizak.

Są i dobre wiadomości. Od poniedziałku normalnie trenuje Maciej Dąbrowski, który kontuzji uda doznał w meczu ze Śląskiem Wrocław i od tamtej pory pauzował. Czy zagra, zadecyduje trener Wdowczyk. Szanse ma spore.

Do meczu z Lechią szykuje się też Takafumi Akahoshi. Japończyk nie pojechał do Niemiec, bo poczuł ból w kolanie. Okazało się, że nastąpiło naciągnięcie. "Aka" był z drużyną na zgrupowaniu regeneracyjno-integracyjnym w Pogorzelicy. Powinien poprowadzić portowców na boisku.