Sport.pl

Marcin Robak z Pogoni: Reprezentacja? Mam ochotę na jeszcze...

Szalone lato Marcina Robaka trwa. Czy to zapowiedź świetnej jesieni?
Robak ten sezon rozpoczynał w drużynie Piasta Gliwice. Strzelił bramkę w lidze, dwie dołożył w Lidze Europy, ale odpadł z tych rozgrywek. W połowie sierpnia transfer zaproponowała mu Pogoń Szczecin. Napastnik przystał na ofertę, a szczeciński klub wykupił jego kontrakt.

Debiut - bardzo dobry. Pogoń co prawda przegrała w Pucharze Polski z Zawiszą Bydgoszcz 1:3, ale debiutant strzelił bramkę. W kolejnym występie pomógł drużynie wygrać w Białymstoku. Był też aktywny w meczu z Wisłą i gdyby arbiter tego spotkania był w lepszej dyspozycji, to dostrzegłby, że Arkadiusz Głowacki ręką zatrzymał strzał Robaka, który mógł w 87. minucie rozstrzygnąć mecz z Białą Gwiazdą na korzyść Portowców.

Robak w poprzedni czwartek strzelił gola w sparingu z Kaiserslautern, w piątek wyjechał z Pogonią na obóz do Pogorzelicy, a w sobotni wieczór dowiedział się, że jest powołany do kadry narodowej. Selekcjoner Waldemar Fornalik wysłał powołanie awaryjnie, bo kontuzji doznał Robert Lewandowski.

Robak zagrał w San Marino. Wszedł w drugiej połowie, był aktywny, dostał nawet żółtą kartkę. Był to jego piąty występ w reprezentacji, pierwszy w meczu o punkty i pierwszy w barwach Pogoni.

- Cieszę się, że zagrałem w reprezentacji. Ciekawy występ, choć rywal nie był wymagający. Dla nas liczyły się tylko trzy punkty, mamy je i wciąż wszystko jest możliwe w tych eliminacjach - podkreśla w rozmowie z Pogoń TV napastnik. - Żadnej tremy przed kadrowiczami nie miałem. Było to po prostu fajne doświadczenie, dwa ciekawe dni zajęć z kadrą i mecz.

Marcin Robak zagrał od 55. minuty. Za to od pierwszej grał wychowanek Pogoni Piotr Celeban, który obecnie reprezentuje klub Vaslui z Rumunii.

- Akurat z Piotrkiem graliśmy razem w Koronie, więc jego w kadrze znałem. A pozostałych tylko z boisk ligowych. Nie miałem jednak problemów z wejściem w zespół - mówi Robak.

Dodajmy, że innym akcentem zachodniopomorskim w kadrze jest Grzegorz Krychowiak. Pomocnik obecnie związany jest ze Stade Reims (Francja), ale piłki uczył się m.in. w Orle Mrzeżyno czy sportowym gimnazjum ze Szczecina. Robak Celebana, Krychowiaka i pozostałych kadrowiczów chce zobaczyć w październiku, gdy Polacy będą grać decydujące mecze eliminacji z Anglią i Ukrainą.

- Powołanie na San Marino pokazało, że dla trenera Fornalika liczy się aktualna dyspozycja. I niech tak zostanie. Przed następnymi spotkaniami reprezentacji jest pięć kolejek ligowych. Kto będzie się wyróżniał - pewnie dostanie zaproszenie. Mam nadzieję, że będę strzelał bramki, i to do mnie przyjdzie powołanie - dodaje piłkarz Pogoni.