Sport.pl

Pogoń z wiceliderem o pierwsze zwycięstwo na własnym stadionie

W niedzielę piłkarze Pogoni Szczecin zagrają u siebie z Lechią Gdańsk. W starciu z gdańszczanami będą chcieli potwierdzić dobrą formę sprzed przerwy na mecze reprezentacji i po raz pierwszy zgarnąć komplet punktów przed własną publicznością.
W głównych rolach w niedzielnym spotkaniu mogą wystąpić piłkarze z Japonii. O sile Pogoni w dużej mierze stanowią Takafumi Akahoshi i Takuya Murayama, a w Lechii ważną postacią jest doświadczony Daisuke Matsui. 32-letni pomocnik gdańszczan renomę na europejskim rynku zdobył występami w lidze francuskiej.

- To świetny piłkarz, bardzo dobrze znany w Japonii. Grał w reprezentacji narodowej. Ma doskonałą technikę, nie ma dla niego znaczenia, czy zagrywa piłkę lewą, czy prawą nogą. Potrafi dryblować i dokładnie dograć do kolegów - charakteryzuje swojego rodaka Akahoshi.

Matsui ma bogate CV, ale w tym sezonie na boiskach ekstraklasy bardziej błyszczy "Aka". Czy rozgrywającemu Pogoni udało się zachować dyspozycję sprzed przerwy na mecze reprezentacji?

- Mam taką nadzieję. Jestem gotowy na mecz z Lechią i zobaczymy, jak to będzie wyglądać na boisku - mówi Akahoshi, który z 4 bramkami jest wiceliderem klasyfikacji strzelców ekstraklasy. - Jesteśmy dopiero po 6 kolejkach. O szansach na koronę króla strzelców będzie można mówić po jakichś 25. Oczywiście chcę strzelać kolejne bramki, ale najważniejsze są zwycięstwa.

A szczecinianie wciąż czekają na pierwszą wygraną na własnym boisku. Mimo ładnej dla oka gry zremisowali ze Śląskiem Wrocław (2:2) i Wisłą Kraków (0:0) oraz wyraźnie przegrali z Legią Warszawa (0:3).

- Żałujemy, że nie udało się zdobyć wcześniej kompletu punktów przed własną publicznością. Myślę jednak, że znamy sposób na zwycięstwo. Musimy z Lechią zagrać zgodnie z nakreślonym planem. Idziemy do przodu, a po tych pozytywach, jakie były w ostatnim czasie w naszej grze, wiemy, że musimy dalej pracować w ten sposób, by móc cieszyć się z wygranej - tłumaczy Maciej Stolarczyk, drugi trener Pogoni.

W niedzielę nie będzie mógł wystąpić kontuzjowany Hernani, ale za to do pełni sił wrócił już inny stoper - Maciej Dąbrowski. Dwutygodniowe przygotowania do meczu z Lechią nieco utrudniał fakt, że na treningach brakowało kilku piłkarzy. Do reprezentacji narodowych różnych grup wiekowych powołanych zostało 7 zawodników z szerokiej kadry Pogoni: Marcin Robak, Wojciech Golla, Mateusz Lewandowski, Jakub Bąk, Michał Koj, Dawid Kort i Sebastian Rudol.

- Na pewno jest to jakiś problem, bo nie mieliśmy możliwości pracy z wszystkimi zawodnikami. Ale jest też druga strona medalu. Powołanie to dla każdego piłkarza wyróżnienie i zaszczyt - podkreśla Stolarczyk.

Z podobną sytuacją musiał zmagać się trener Michał Probierz. Z Lechii powołania do reprezentacji otrzymało łącznie 5 graczy. Na takie wyróżnienia zasłużyli sobie dobrą postawą na boiskach ekstraklasy. Gdańszczanie z 10 punktami są w tej chwili wiceliderami.

- Lechia zbiera bardzo dobre opinie. To nieźle zorganizowany zespół, potrafiący przede wszystkim punktować. Ta drużyna wygrała przecież na Legii. Na pewno czeka nas ciekawy pojedynek - zapowiada Stolarczyk.

Początek spotkania w niedzielę o 18 na stadionie przy ulicy Twardowskiego. Transmisja w Canal+ Sport.